Jak byłem dzieciakiem to marzyła mi się praca w kiosku. Do najbliższego miałem 6 kilometrów i minimum raz w miesiącu jeździłem rowerem po nowe CD Action - a nawet nie miałem komputera, w gierki grałem w szkolnej świetlicy. Mama przy okazji zakupów pamiętała o Kaczorze Donaldzie, a gdy byłem trochę większy to jarałem się czasopismami popularno-naukowymi, Bravo Sport, a nawet codziennymi gazetami. W domu 5 kanałów telewizyjnych, oczywiście zero Internetu, a w
Yebani deweloperzy, cała kamienica, w której mieszkam oklejona informacją, że w maju wszyscy mają wypad robić (zajebiście będzie teraz szukać czegoś i przeprowadzać się z tym wszystkim) xD Pan deweloper wkupił ostatnie piętro kamienicy, doprowadził do tego, że dach się rozwala i nasłał nadzór budowalny i teraz budynek grozi zawaleniu xDDD Nie ma większych świń niż oni naprawdę. Teraz deweloper odkupi na luzie resztę kamienicy od właścicieli i p--------e piękny blok z
@Krixxer: ten typek to albo debil jak ich mało, albo ktoś mu płaci. Ja mam go dawno na czarno, bo takich głupot i propagandy proruskiej to nigdy nie ma xD
@Krixxer: mogli dać na chore dzieci te 200 baniek które poszło na rydzyka, albo 2 miliardy na bezsensowny pałac, albo 3 miliony na świętojebliwą straż rodzinnego jezusa xD
źródło: temp_file5015208853377837864
Pobierz