Słuchajcie, wracam wspomnieniami do gimnazjum. Była taka nauczycielka matematyki, kurde, jak ja wtedy miałem 14-15 lat to byłem w niej totalnie zakochany. Wielki b---t, super figura, zawsze elegancko ubrana – po prostu ideał. Jak chodziłem do tej szkoły, ona miała 32 lata. Pamiętam, że jak wchodziła do klasy, to połowa chłopaków robiła się czerwona i nie mogła się skupić na równaniach. Skończyłem studia (kierunek matematyczny, lol), i teraz mam taki chory plan:
Dzisiaj niedzielnym wieczorem wracałem samochodem od rodziców do Warszawy. Miejscowość w której się wychowałem jest oddalona od Warszawy około 100 kilometrów. Samochodem jechałem 3 godziny z czego 1 h 30 min stałem w korku. Ku*wa wszyscy wracali do Warszawy, jak ja się wkurzałem że stałem w tym korku. No i po co żeby jutro pójść do pracy i zapieprzac 10 godzin w korpo bo dealine się zbpizaja. Z chęcią bym wrócił do
@Czoso: Wy serdeczne Wykopki nie zrozumiecie jak to jest dobrze zarabiać, macie mental pracownika produkcji w kołchozie, zarabiacie po 3-4 tysiące miesięcznie czasami wpadnie premia, uczyć i studiować Wam się nie chciało i teraz narzekacie na lekarzy. Tylko nieliczni lekarze zarabiają po 100 tysięcy miesięcznie, większość zarabia zdecydowanie mniej. Wy raczej nigdy nie dojdzie do zarobków porównywalnych do mało zarabiającego lekarza czyli poziomu 9 tysięcy miesięcznie, więc nie narzekajcie że
Tutaj Bartosiak mówi że musi być powszechna służba wojska, na takiej zasadzie, że raz w tygodniu dla wojska trzeba robić to co się robić w życiu zawodowym, np. jak ktoś jest informatykiem to żeby naprawiał kompy lub programował dla wojska.
Tymczasem ja raz w tygodniu będę siedzieć w budce na parkingu i zapisywał w kalendarzu kto wjeżdża a kto wyjeżdża z parkingu.
Ktoś siedzi jako dozorca/cieć? Opowiedzcie jak jest naprawdę.
Hej, rozważam zmianę i przymierzam się do roboty ciecia. Szukam czegoś stabilnego na zmiany, z dachem nad głową i spokojniejszym tempem. Macie doświadczenie? Jak wygląda typowy dzień/miesiąc na takim stanowisku? Co jest największym plusem, a co wkurza najbardziej (szczególnie nocne zmiany)? Czekam na szczere opinie.
@Kkdante93: Wykopkom się wydaje, że w ochronie jest pełno pracy polegającej na siedzeniu na d... przed monitorem. Na 90% obiektów utrudnia się życie pracownikom ochrony: bezsensownymi obchodami, sztucznym wymuszaniem postawy stojącej, obowiązkiem spisywania nieistotnych informacji, uniemozliwianiem snu w nocy. Jak nie macie orzeczenia, albo znajomości to zapomnijcie o spokojnym obiekcie za pensję minimalną. Kierownicy obiektów cierpią, kiedy mogą płacić za obecność w pracy i obserwację terenu, "cieć" ma się ruszać,
Cześć chłopaki i dziewczyny. Wczoraj dostałem wypowiedzenie z roboty, po ponad 3 latach. Bez większego "ale", klasyczna redukcja etatów. Siedzę teraz i myślę co dalej. Postanowiłem, że na razie przymierzam się do roboty ciecia/dozorcy/ochroniarza. Spokojniejsza robota, często na zmiany, dach nad głową + kasa co miesiąc – w obecnych czasach to już nie jest takie głupie rozwiązanie. Macie jakieś doświadczenie w tym fachu? Pytania do Was: Jakie cechy są tam najbardziej potrzebne? (oprócz bycia odpowiedzialnym i ogarniętym)
Wiodę proste życie, mam pracę w budżetówce godziny pracy 8-16, o 16.30 jestem już w domu, czytam sobie książkę, gram w Xboxa, wieczorem obejrzę po#no. Kapie się i idę spać i tak już od 5 lat. Nie mam ani dziewczyny no jakiś bliższych znajomych, mieszkańców kawalerce, jestem osobą samotną ale szczęśliwa.
Skończyłem studia (kierunek matematyczny, lol), i teraz mam taki chory plan:
źródło: 2819
Pobierz