#anonimowemirkowyznania
Siemanes Mirki i Mirabelki.
Nie wiem w sumie od czego zacząć. Właściwie krótki ref - wychowuję się bez ojca, nie mieli nawet z matką ślubu, a ja od 7 do 13 roku życia (SP) byłem wychowywany przez dziadków w prowincjonalnym miasteczku na obrzeżach Kongresówki, z dala metropolii, w której się urodziłem. Może to zabrzmi śmiesznie, bo przejawiam większość cech ekstrawertycznych, ale stwierdzam u siebie dwie dysfunkcje, z którymi chciałbym walczyć.
1)
Siemanes Mirki i Mirabelki.
Nie wiem w sumie od czego zacząć. Właściwie krótki ref - wychowuję się bez ojca, nie mieli nawet z matką ślubu, a ja od 7 do 13 roku życia (SP) byłem wychowywany przez dziadków w prowincjonalnym miasteczku na obrzeżach Kongresówki, z dala metropolii, w której się urodziłem. Może to zabrzmi śmiesznie, bo przejawiam większość cech ekstrawertycznych, ale stwierdzam u siebie dwie dysfunkcje, z którymi chciałbym walczyć.
1)






Mircy, jak poznać fajną żonę? Tutaj lvl37, bardzo dużo zarabiający, mieszkający w jednym z najmodniejszych miast w USA, mający wypasiony wielki dom z ogrodem. (wiem, możecie nie wierzyć, ale takie są fakty). Jeśli chodzi o skalę ruchensteina to 7/10 spokojnie albo więcej (wedle ocen kobiet). Na tinderze parowałem, nawet spoko ale zawsze było "coś" co kończyło znajomość. I głównie to było dlatego że dziewczyny to amerykanki. Po tym wszystkim