Jeszcze tylko kilka godzin do końca pracy później weekend, koniec miesiąca i będzie cacy święta, sylwester, zaraz znów lato i zima szczęścia na horyzoncie jak nie było tak ni ma ( ͡°ʖ̯͡°)
Było upalne lato a koleżanka po całym dniu dobrej zabawy odprowadzała mnie do domu. Miałyśmy wtedy po 9 lat może. Szłyśmy głośno rozmawiając i jedząc lody kiedy zza zakrętu wyłonił się jej nastoletni sąsiad i zapytał
Mirki moje byc albo nie byc dobiegło wlasnie konca. Przyszły wyniki z egzaminów zawodowych. Zawalilam pare dokumentów wiec całe wakacje myslalam o tym ze jak nie zdałam to jestem w dupie.
Czy ktoś tu kocha kuchnię wedyjską tak samo jak ja? Dziś znowu zdecydowałam się zaufać kryszniakom i zrobić zupę pomidorową (tamatar ka soup) według ich przepisu. Ilość umami w niej przerosła moje oczekiwania, mimo że gotowałam ją z tanich pomidorów w puszce. Nie żartuję, to naprawdę najlepsza pomidorówka, jaką miałam przyjemność jeść w życiu (。◕‿‿◕。). W komentarzu przepis
@jormungand87: stacjonarnie to powinna być w Kuchniach Świata w Złotych albo w Deesisie na Pańskiej 75 (wchodzi się przez furtkę na podwórko, super sklep z przyprawami i innymi orientalnymi cudami, do tego właściciele i pracownicy są przemili)