Pan który jadł obok mnie śniadanie hotelowe, kilka minut temu, zdecydowanie poprawił mi humor.
Skończyła mu się kawa, którą podawała obsługa. Poprosił o dolewkę takimi słowami:
Czy byłoby wielkim nadużyciem Waszej gościnności jeśli poprosiłbym o utrwalenie sobie smaku Waszej pysznej kawy?
O jak mi się podobał ten drobiazg!
Skończyła mu się kawa, którą podawała obsługa. Poprosił o dolewkę takimi słowami:
Czy byłoby wielkim nadużyciem Waszej gościnności jeśli poprosiłbym o utrwalenie sobie smaku Waszej pysznej kawy?
O jak mi się podobał ten drobiazg!































Komentarz usunięty przez moderatora