@Jestem_Tutaj: W społem w gratisie jeszcze parę burknięć, ze za wolno, parę parsknięć, wywracanie oczami i krzyk do kasy: "Bożena, ja już nie mogę". Kiedyś codziennie chodziłam do takiego wzorcowego społem, gdzie klient boi się dać 50 zł, bo z---a, że płaci 30 a daje 50. I te kłótnie personelu na sklepie. Dziś jednak zatęskniłam za starym dobrym zwyczajem niecackania się z klientami. Przypadkiem słyszałam jak babka w lidlu żądała
Kurde, jak to jest, że kiedyś na rowerze z komunii za 400zł jeździłem ja, starszy brat, ojciec, z kumplami śmigaliśmy po łąkach, lasach, wybojach, dosłownie nie było dla nas miejsca w które byśmy nie pojechali, jak się coś popsuło to najwyżej opona/dętka pękła. Wtedy jechało się do wulkanizatora, który za darmo albo za dyszkę łatał taką dziurę i można było śmigać kolejne setki kilometrów. A teraz słyszę, że rowery za mniej niż
Mirasy z #warszawa mam ochotę dzisiaj konkretnie pobzykać. Możecie polecić jakąś dobrą cichodajkę bądź pannę z #roksa ? Raczej okolice centrum. Mile widziana mamuśka.
Cos wam pokaze Mirki. Wielu narzeka na to, ze dzieciaki w wakacje (i zreszta nie tylko) siedza przed kompem i nic konkretnego nie robia, a w latach #80 i #90 to cale dnie na dworze sie siedzialo. Zdjecie zrobione przed chwila. Codziennie to samo- tlumy dzieci juz od 8 rano to poznych godzin wieczornych. Po lewej widac park, w ktorym rowniez biegaja watahy dzieciakow. Chyba jednak nie jest
Przepyszne naleśniki <3
źródło: comment_2EvqpUikhOOGYJquNAXpT1OFYVHpmEI1.jpg
Pobierz