W moim przypadku:
1. Parownica do ubrań - mam taką najprostszą firmy Ariette, teraz kosztuje 150zł. Praktycznie przestałem używać żelazka. Przydaje się ono tylko do koszul i sztywnych ubrań a całą resztę da się uprasować na wieszaku w 15 sekund.
2. Dwupiętrowa suszarka do ubrań








































#mecz
źródło: comment_1667510027WQbr99AXLnCTuiDcvpjVKl.jpg
Pobierz