#perfumy
Dzisiaj nieco starsza pozycja, Serge Lutens Chergui. W otwarciu wita nas otulający i ciepły zapach, są nuty siana i miodu, oraz wyraźny ambrowy akord. Jest sporo słodyczy, lecz zbalansowanej cięższymi nutami oraz wspomnianym już sianem, które nadaje aromatycznego i zielonego akordu. Dobrze się to wszystko łączy, dodatkowo jest tytoń, lekka pudrowość, a dalej pojawia się też drzewo sandałowe. W późniejszym etapie, w tle przebija się też chyba nieco
Dzisiaj nieco starsza pozycja, Serge Lutens Chergui. W otwarciu wita nas otulający i ciepły zapach, są nuty siana i miodu, oraz wyraźny ambrowy akord. Jest sporo słodyczy, lecz zbalansowanej cięższymi nutami oraz wspomnianym już sianem, które nadaje aromatycznego i zielonego akordu. Dobrze się to wszystko łączy, dodatkowo jest tytoń, lekka pudrowość, a dalej pojawia się też drzewo sandałowe. W późniejszym etapie, w tle przebija się też chyba nieco
















Comme des Garcons Blackpepper jak wskazuje na to nazwa pachnie suchym, czarnym pieprzem. W otwarciu jest bardzo intensywny świeży korzenny akord w połączeniu z drzewnymi nutami cedru. Dalej odbieram lekką dymną nutę, być może nadaje ją agar. Z czasem zapach nabiera kremowej konsystencji, jednak przechodząc w drydown traci niestety charakter. Intensywny pieprz, który z początku sprawia, że zapach jest ciekawy zanika, a dalszy rozwój jest niezbyt interesujący z delikatnym
źródło: 375x500.40188
Pobierz@Frufruf: też tak uważam. Na szczęście powstało CDG Black
@KoldiuszCezar: Mam w domu sporo próbek Comme des Garcons i niestety większość taka jest