#perfumy
Cześć Mirki, mam trochę nadmiarowych mililitrów, więc wrzucam swój straganik. Zainteresowanych zapraszam do rozglądnięcia się: https://docs.google.com/spreadsheets/d/1MY7aUGq3-7vOGp-EWNw0wBvAg8egksHyunzVRFyzcjI/edit?usp=sharing
Odlewam w dekantach 5, 10, 20, 30 ml. Cena szkła 3 zł. Wysyłka InPost, DPD, OLX
Cześć Mirki, mam trochę nadmiarowych mililitrów, więc wrzucam swój straganik. Zainteresowanych zapraszam do rozglądnięcia się: https://docs.google.com/spreadsheets/d/1MY7aUGq3-7vOGp-EWNw0wBvAg8egksHyunzVRFyzcjI/edit?usp=sharing
Odlewam w dekantach 5, 10, 20, 30 ml. Cena szkła 3 zł. Wysyłka InPost, DPD, OLX









W nawiązaniu do wczorajszego posta chciałbym poruszyć dyskusję. Jakie są waszne najmniej lubiane, popularne nuty w perfumach? Coś co sprawia, że jesteście niemal pewni że zapach wam nie podejdzie. W moim przypadku są to nuty kakao i czekolady. Poza paroma wyjątkami prawie zawsze mnie odrzucają, wąchając takie Chocolate Greedy czy np Bad Boya aż mnie krzywi. Są za słodkie i mdłe, a sama idea pachnięcia czekoladą również do mnie
Edit: a, no i jakże mógłbym zapomnieć - ambroxan. Odrzuca mnie ta nuta niemożebnie, ale jej złote czasy