#perfumy
Pisałem już o V&R Dark Leather, a dzisiaj powiem nieco o innej pozycji z serii Spicebomb, mianowicie Infrared EDT. W otwarciu witają nas intensywne czerwone owoce, czuć między innymi porzeczkę oraz charakterystyczna dla Spicebomb ostrość, w postaci pieprzu. Charakter pierwowzoru pozostaje zachowany i zapachy są do siebie podobne, jednak Infrared posiada wspomniany już owocowy profil, co pozwala mu się wyróżnić.
W dalszej części dochodzi wyraźny cynamon, który stanowi
Pisałem już o V&R Dark Leather, a dzisiaj powiem nieco o innej pozycji z serii Spicebomb, mianowicie Infrared EDT. W otwarciu witają nas intensywne czerwone owoce, czuć między innymi porzeczkę oraz charakterystyczna dla Spicebomb ostrość, w postaci pieprzu. Charakter pierwowzoru pozostaje zachowany i zapachy są do siebie podobne, jednak Infrared posiada wspomniany już owocowy profil, co pozwala mu się wyróżnić.
W dalszej części dochodzi wyraźny cynamon, który stanowi















Gdy skończyła mi się odlewka Rochas Moustache, postanowiłem poszukać podobnego zapachu, który posiadałby lepsze parametry i zdecydowałem się wypróbować Maison Alhambra The Tux (obecnie Winsome). Słyszałem, że robi on dobrą robotę oraz utrzymuje się dłużej, a jako że jego cena jest bardzo przystępna, kupiłem cały flakon.
Jak jednak prezentuje się w porównaniu z Rochasem? W otwarciu przede wszystkim jest bardzo dużo paczuli, zapach jest znacznie ostrzejszy w odbiorze i gorzej
źródło: 375x500.78559
Pobierz