Dzisiaj Gucci Guilty Elixir. W otwarciu wyraźna i intensywna pudrowość w połączeniu z ciepłym korzennym akordem i nutami przypraw. Jest mocne ziele angielskie i gałka muszkatołowa nadające sporej ostrości. Nuty te jednak szybko się uspokajają, a pierwszy plan przejmuje kwiat pomarańczy, dopełniony wanilią i delikatnym irysem w tle oraz ambrowym akordem. Później jest w zasadzie dosyć liniowo, zmienia się może jedynie intensywność niektórych nut.
wywaliłbym wanilię i mamy zajebisty zapach (czyli reflection man xD)
@misioneos: czy ja wiem.. Ostatnio sprawdzałem na skórze i jednak ten Reflection AŻ takiej roboty nie robi, z całej trójki najlepiej wychodzi Pegasus z migdałem
Są perfumy, o których nie wiem do końca co myśleć i jednymi z nich jest Mancera Red Tobacco. W otwarciu jest dużo szafranu, do tego cynamon lekkie kadzidło, a nieco później pojawia się też nuta zielonego jabłka i gruszki. Te subtelne owoce, choć na drugim planie moim zdaniem fajnie uzupełniają zapach. Początek specyficzny i dość agresywny a także syntetyczny w odbiorze. Jest równocześnie ciekawy, ale wyłapuję w nim
@Frufruf z początku mi się spodobał i byłem pod wrażeniem parametrów, ale dobrze że nie kupiłem. Nasrali do tego wszystkiego co się dało i psiknij się 4 razy to k---i od ciebie dwa dni i wszyscy się duszą
W dzisiejszej recenzji YSL Y EDP Intense. W otwarciu jest wyczuwalna bergamotka, jagody jałowca i imbir. Nie ma charakterystycznego, zielonego jabłka z wersji EDP, a zapach jest dużo bardziej aromatyczny i świeżo korzenny. Cytrusowa nuta dość szybko znika, zastępuje ją szałwia, lawenda i geranium, a w fazie drydownu wychodzi więcej drzewnych akordów, wetyweria i ciut ziemistej paczuli.
Pomimo wspólnego DNA uważam, że odchodzi dość daleko od wersji EDP,
to taki zapach ktory kupuje sie komus na prezent, albo jak po prostu nie wiesz co kupic a chcesz cos kupic byleby miec cos uniwersalnego, np swoje pierwsze/jedyne perfumy
Rok warto rozpocząć od czegoś pozytywnego, więc dzisiaj parę miłych słów o El Ganso Bravo Monsieur. W otwarciu czuć kardamon, trochę aromatycznego akordu, jest także nuta kadzidła, lawendy i od początku drzewo sandałowe. Zapach o drzewno pudrowym charakterze, jest również fiołek i papirus, irysa moim zdaniem ciężko się doszukać. W drydownie pojawia się trochę piżma.
Perfumy posiadają elegancki charakter i są dobrze ułożone. Nuty odpowiednio się uzupełniają tworząc
@Frufruf: Obowiązkowa wiosenno-wczesno letnia pozycja na mojej półce, zaraz obok Friday Edition i Part Time Hero z tej samej stajni. Dobre i rozsądne cenowo zapachy (。◕‿‿◕。)
Alessandro Gualtieri niejednokrotnie tworzył już nietypowe i wyzywające pozycje, lecz Nasomatto Sadonaso jest prawdopodobnie najbardziej kontrowersyjną. Od razu po psiknięciu zrozumiałem skąd wzięły się skrajne opinie. Na pierwszym planie jest wanilia, której towarzyszy piżmo, pudrowość i intensywne zwierzęce nuty oraz mocz. Jest to rodzaj zapachu, który kojarzy mi się z lepką podłogą publicznej toalety, choć te brudne nuty nie są aż tak intensywne, to jednak stanowią wyraźny element.
@kolejne_juz_konto: Chyba zasięg tagu jeszcze nie jest tak duży żeby znaleźli się na nim sponsorzy, ale jeśli Gaultieri widzi ten komentarz to niech napisze priv, być może zrobię jeszcze jeden test ( ͡°͜ʖ͡°)
Comme des Garcons Incense Kyoto. Seria Incense posiada pięć pozycji i Avingon jest jednym z moich ulubionych zapachów. Kyoto niestety nie spełniło moich oczekiwań, otwarcie jest bardzo leśne, drzewno aromatyczne z wyraźnym cyprysem, a kadzidło dołącza dopiero po jakimś czasie. Jest ono bardzo lekkie i stanowi moim zdaniem tło dla drzewnego charakteru kompozycji. Oprócz tego czuć wetywerię, ambrowy akord, kocankę, może ciut kawy, lecz również jako uzupełnienie.
Było ostatnio parę miłych słów o Vintage Radio, to dzisiaj już mniej pozytywnie na temat Lattafa Ansaam Silver. W związku z licznymi porównaniami do Azzaro The Most Wanted EDP porównywałem je ręka w rękę i różnice są moim zdaniem dość spore. W otwarciu Ansaama oprócz kardamonu jest przez chwilę bergamotka, lecz główną różnicę stanowi lawenda i davana. Nadają one zielonego, trochę kwaskowatego i aromatycznego akordu, który moim zdaniem
Coach for Men. Owocowe, świeże oraz aromatyczne otwarcie. Jest lawenda, gruszka i delikatne cytrusy w postaci bergamotki, grejpfruta i kumkwatu. Dalej pojawia się lekki, świeży korzenny akord, kardamon i kolendra, lecz stanowią one tło. W drydownie wychodzą drzewno ambrowe akordy, wetyweria, drewno bursztynowe i zamsz. Przyjemne i dobrze ułożone perfumy o aromatyczno cytrusowym otwarciu, do którego z czasem dochodzą cięższe nuty bazy, lecz to wciąż świeży zapach.
Lattafa to marka, z której wąchałem najwięcej perfum jeśli chodzi o araby i dzisiaj padło na kolejną ich pozycję, Vintage Radio. W otwarciu wyczuwalna jest bergamotka, lawenda oraz intensywna śliwka. Profil zapachu jest owocowy, słodki i nieco aromatyczny. Przyznam, że nie wiem jak pachnie sam w sobie gwajakowiec lekarski, ale zgaduję że to on uzupełnia kompozycję, bo oprócz wymienionych już nut jest jeszcze jedna wyraźna. W tle kręci
@hikashi: u mnie podobnie. Projekcja praktycznie zerowa, zapach słabo wyczuwalny. 20 ml wypsikane praktycznie w tydzień, przeszło bez żadnych zachwytów
Lubię gdy nazwa perfum dobrze oddaje ich profil zapachowy i trafiłem na pozycję, która świetnie realizuje to zadanie. Olympic Orchids Woodcut jest niczym zapach tartaku. Otwarcie to bardzo intensywne drzewne nuty i opiłki ze świeżo pociętego drewna. Jest nuta sosny i lekka aromatyczność, a także subtelny dymny akord. Po parunastu minutach zaczyna wychodzić również nuta karmelu.
Zapach bardzo realistycznie oddaje świeżo pocięte drewno, jednak nie przypomina on lasu. Jest
Tym razem budżetowa pozycja do stu złotych, Zimaya Sharaf the Club. Otwarcie w aventusowym stylu, z ananasem i bergamotką, do którego dołącza zielone jabłko. Jest też wyczuwalny od początku intensywny mech, choć nie tak mocny jak w SNOI oraz nuta brzozy, a w tle jest nieco białych kwiatów. Owoce w otwarciu są dominujące i syntetyczne, co raczej nie jest zaskakujące ale nie pachną według mnie jakoś źle.
V&R Spicebomb Night Vision EDP. W otwarciu na pierwszym planie zielone jabłko, jest trochę przyprawowości, kardamon, czarny pieprz, delikatna cytryna, a także lekka papryczka. Mimo, że na fragrze wypisane są one w nutach bazy, to niemal od razu czuję też orzechy. Zapach jest świeży i aromatyczny, jabłko gra w nim na początku główną rolę. Nie ma zbyt wiele wspólnego z pozostałymi pozycjami z serii, jest w nim dużo
Atelier Materi i ich najczęściej oceniany na fragrze zapach Cacao Porcelana. Jak wskazywałaby na to nazwa, w otwarciu jest wyraźna nuta kakao, która nadaje zapachowi słodyczy. Dodatkowo jest trochę rumu i aromatyczny, nieco ostry akord być może od davany. W dalszej fazie kakao słabnie, a zapach staje się gładszy. Pojawia się nuta tytoniu leśnego i trochę kwiecistego akordu. Przechodząc w drydown uwydatnia się również tonka i drzewna nuta.
Kolejna recka i tym razem wycofany zapach Guerlain L’Homme Ideal Platine Prive. Na pierwszym planie cytrusowy akord z nutą grejpfruta i bergamotki, dopełniona przez migdał i neroli. Perfumy są z kategorii świeżych i prostych, nie ma tu szczególnej głębi, grejpfrut jest najbardziej wyraźną nutą, lecz brakuje mu moim zdaniem intensywności. Całość jest w porządku, jednak wydaje mi się dość płytka w odbiorze.
Dzisiaj Gucci Guilty Elixir. W otwarciu wyraźna i intensywna pudrowość w połączeniu z ciepłym korzennym akordem i nutami przypraw. Jest mocne ziele angielskie i gałka muszkatołowa nadające sporej ostrości. Nuty te jednak szybko się uspokajają, a pierwszy plan przejmuje kwiat pomarańczy, dopełniony wanilią i delikatnym irysem w tle oraz ambrowym akordem. Później jest w zasadzie dosyć liniowo, zmienia się może jedynie intensywność niektórych nut.
Ogólnie są to białe
źródło: 375x500.84547
Pobierz@misioneos: czy ja wiem.. Ostatnio sprawdzałem na skórze i jednak ten Reflection AŻ takiej roboty nie robi, z całej trójki najlepiej wychodzi Pegasus z migdałem