Idź do ogarniętego terapeuty, może jakieś SSRI włącz w dietę, sprawdź poziom hormonów i jakby co zacznij żreć coś na naturalną produkcję teścia. Zainteresuj się psychologią Jungowską (książka: W Cieniu Saturna) i filozofią stoicką.
A! I p-----l serdecznie tych co wbijają ci szpile i










#feels
źródło: comment_1671925698BQwizwZCiM44qKkdRYUnV4.jpg
Pobierz