#suchar
Przychodzi facet do psychiatry i mówi, że umie latać. Psychiatra mu nie wierzy, ale facet wciąż upiera się, że umie latać.
Zdenerwowany psychiatra otwiera okno i każe facetowi, żeby pokazał, jak lata. Facet bierze rozbieg, wyskakuje przez okno, robi w powietrzu kilka akrobacji i wraca z powrotem do gabinetu psychiatry. Lekarz jest zachwycony:
– Ja też mógłbym tak polatać?
– Oczywiście. Tylko trzeba szybko machać rekami.
Lekarz wyskakuje przez okno, spada w dół
Przychodzi facet do psychiatry i mówi, że umie latać. Psychiatra mu nie wierzy, ale facet wciąż upiera się, że umie latać.
Zdenerwowany psychiatra otwiera okno i każe facetowi, żeby pokazał, jak lata. Facet bierze rozbieg, wyskakuje przez okno, robi w powietrzu kilka akrobacji i wraca z powrotem do gabinetu psychiatry. Lekarz jest zachwycony:
– Ja też mógłbym tak polatać?
– Oczywiście. Tylko trzeba szybko machać rekami.
Lekarz wyskakuje przez okno, spada w dół





– Ale droga pani, po co pani te tabletki?
– Bo panie doktorze, te tabletki działają na mnie uspokajająco.
– No dobrze, skoro pani się upiera. Proszę tylko nie przedawkować.
– Wiem, panie doktorze. Jedna tabletka do szklanki herbaty codziennie rano.
– Bardzo dobrze. Ale czy na pewno potrzebuje pani codziennie się uspokajać?