@HerrClaus: @psrytny: @SzalonyNick: @wahwah: @Varamii: Żenującą jest sytuacja, kiedy trzeba tłumaczyć dowcip, ale ok :) Żart ten generalnie ma sens jedynie w języku angielskim. Koleś posuwał swoją niemiecką dziewczynę w pupę. Dziewczyna zawsze go oceniała w skali 1-10. Tym razem jej się nie podobało za bardzo i krzyczała "NEIN NEIN!" co oznacza w języku niemieckim "NIE NIE!" Anglojęzyczny koleś myślał. że diewczyna
@bauagan: Tutaj mała rada. Ostatnio na rynku pojawiają się słabe, chińskie bezpieczniki, które lubią wywalać bez powodu. Ale wystarczy do środka takiego zepsutego bezpiecznika władować dobry miedziany przewód (nie bez powodu kapselki da się odgiąć) i problem znika jak ręką odgiął. Prąd działa bez przerwy.
@bauagan: tylko korki automatyczne. Wywali? To pyk i znowu jest. U mnie żarówka co kilka dni się pali i musiałbym mieć cały karton takich jednorazowych bezpieczników.
@enforcer: gra jest bardzo w porządku, ale jej specyfika sprawia, że występowanie w niej toksycznych zachowań jest nieuniknione. Wymienię kilka czynników: 1. Gra nie toleruje błędów - pomyłka łatwo prowadzi do śmierci lub konieczności wracania do bazy, co znacznie zwiększa przewagę przeciwnika (i prawdopodobieństwo kolejnych bolesnych błędów). 2. Błąd (patrz: punkt pierwszy, czyli często drobny błąd o wielkich konsekwencjach) pojedynczego gracza ma ogromny wpływ na postęp całej drużyny. 3. Kiedy mecz nie
@kalinkamaja: @volvap: @thewickerman88: @jaguar-thornproof: @wodnikadamsa: przyplątała się taka Milka przybłęda lata temu, pewnie jakiś porzucony pies. Bardzo nieufna, udało się oswoić. Rasa nieznana, pewnie jakaś mieszanka. Z----------a jak hart, szybka jak błyskawica. Teraz wygląda jak świnka z tym ciążowym brzuchem, a zapłodnił ją chyba jakiś mały biały kundelek, także ciekawe co z tego wyjdzie. Sama ma już swoje lata (te zdjęcia są
Jako młody chłopak trochę chuliganiłem, były lata 80` chodziliśmy w paczce 5-7 kumpli po mieście i patrzeliśmy co zbroić. Oczywiście byłem chuliganem tylko do 15-ej, bo po 15-ej wracali rodzice z pracy. Miasto 40 000 mieszkańców, chodziliśmy po mieście z papierosami, ale nie oficjalnie, jak nikt nie patrzył to się ciągało papierosa, ale jak między ludźmi, to się skrzętnie chowało papierosa w dłoni i dłoń w rękaw swetra Mieliśmy 11-12 lat Kiedyś gdy zbliżaliśmy się
@i_teraz_wchodze_ja_caly_na_bialo: XDDDDDDDDDDDDD przypomniałeś mi jak chodziłem dawno temu z jednym kumplem wzdłuż torów (byliśmy, hehe, na mszy) i spotkaliśmy innego ziomeczka. Cześć cześć, co tam u ciebie, jak tam co tam, hehe, gadka szmatka. On jakiś zmieszany i zniecierpliwiony. Za chwilę patrzę, a temu się dymi z kieszeni polara w której trzymał rękę XDDDDD wyciąga pół kiepa i burak na twarzy, a my w śmiech :D