@Niewierny_Mops: Kiedyś w sklepie kupowałam kilka rzeczy (jakiś chleb, jogurty) no i siegnelam też po pistacje, bo je uwielbiam a wtedy przez długi okres ich nie jadłam. Podchodzę do kasy, pani podała cenę z kosmosu i chyba zrobiłam bardzo zdziwioną minę, bo kasjerka od razu zaczęła tłumaczyć, że to pistacje takie drogie. Ale i tak się na nie skusilam ( ͡°͜ʖ͡°)
#anonimowemirkowyznania Ze swoim różowym paskiem znam się od bardzo dawna, od kilku lat jesteśmy parą, a od pół roku mieszkamy razem. I wszystko w związku układało się doskonale, aż do czasu wspólnego zamieszkania. Rozumiem, że każdy jest inny, ma inne przyzwyczajenia co do mieszkania, ale chyba nie zostałem stworzony, by z kimś mieszkać. O ile na początku sobie z tym radziłem, tak teraz drażni mnie prawie wszystko. Niedomknięta przesuwana szafa,
@AnonimoweMirkoWyznania: Rozumiem, że pewne przyzwyczajenia drugiej osoby mogą drażnić. Czasem nawet bardzo. Szczególnie jeśli się o coś prosi a ta osoba nie stara się tego zmienić. Ale uważam, że to nie jest powód do rozstania skoro się kochacie :). Pewnie też 'święty' nie jesteś i masz jakieś irytujące cechy. Trochę wyrozumiałości ( ͡°ʖ̯͡°)
@AnonimoweMirkoWyznania: Też miałam spory problem przed okresem. Zwykle zaczynało się kilka dni przed. W ogóle nie potrafiłam nad sobą panować, uderzenia gorąca, chodziłam wkurzona na wszystko i wszystkich, klocilam się z przyjaciółką i moim niebieskim o jakieś p------y, dzień przed okresem zawsze płakałam pół nocy z niewiadomych przyczyn xD. No dramat był. Ale odkąd biorę tabletki anty to jak ręką odjal. Zniknęło całkiem i jestem bardzo zadowolona z tego powodu.
@Caarolin: Ja kiedyś stanelam przed windą, czekam, czekam i nic. Zdążyłam się już wkurzyc, że tak długo nie przyjeżdża, ale potem zauważyłam, że nie wcisnelam w ogóle przycisku (╯︵╰,). Miałam jeszcze jedna sytuację. Przyjechała winda, w środku moi sąsiedzi z piętra wyżej. Wsiadlam do windy, wcisnelam piętro 8 (na którym mieszkałam) i jedziemy. Gdy winda zatrzymała się na 8 piętrze, ja się nawet nie ruszylam. Sąsiedzi
Mirasy dajcie jakieś dobre rady bo troche jestem zaskoczony i przytłoczony rezultatem moich starań o względy pewnego różowego: Po obiektywnie dobrych ostatnich 3 tygodniach (wliczajac w to wyjscie na obiad i do jej miedzkania) Zaprosilem ją do kina, przyjela zaproszenie ale powiedziała ze chciałaby żeby to byłoprzyjacielskie wyjście. Powiedzcie mirki, da się to wyklepać? ,
@nint: Hahaha :). Dawno (niestety) temu, jeszcze w liceum śmiejąc się powiedziałam koleżance, że ma wąsy. Bylam pewna, że ubrudzila się długopisem w okolicach ust, stąd mój tekst. Jakie było moje zdziwienie i jak mi się głupio zrobiło, gdy ona spuścił głowę, lekko posmutniala i powiedziała, że wie ( ͡°ʖ̯͡°)
@zajelimilogin: Według mnie spać u różowej na weekend co 2 tygodnie to nie jest jakoś super dużo. Miałam współlokatora, który jak znalazł sobie dziewczynę to potrafił przenocować ją u nas 4 dni w tygodniu. I jeszcze wieczorem zawsze siedziała w łazience 1,5 h (╯︵╰,)
No chyba nie taki lojalny skoro calowalby i przytulal koleżanki ( ͡° ͜ʖ ͡°)