Byłem na szwedzkiej wycieczce promem, to było jakoś w zeszłoroczne wakacje. Zmieniłem klimat, więc mój organizm miał jakiś czas do przystosowania się; przez cały tydzień pobytu na północy nie wypróżniłem się ani razu. Niestety, to był najgorszy dzień całej wycieczki.
Nadeszła ta wiekopomna chwila, w której musiałem uwolnić barabasza. Po wszystkim nie dało się spuścić wody - cholerna spłuczka działała, lecz strumień wody




























źródło: comment_Paozi9z3NNEE0DYXVVQXYf70eBZNBk4i.jpg
Pobierzźródło: comment_cMtA7zsYHQYxle1SynYFWlwHoFtE6KwN.jpg
Pobierz