Wraz z żoną prowadziliśmy wczoraj rozmowę z jej pięcioletnim siostrzeńcem. Rozmowa dotyczyła tego jakie zawody wykonują poszczególni członkowie rodziny. Dzieciak w miarę sensownie odpowiadał na pytania np. zapytany "Kim jest babcia?" (emerytowana nauczycielka), odpowiedział szczerze: "niczym" ( ͡º͜ʖ͡º)
Problem pojawił się gdy spytaliśmy o nas. Obydwoje wykonujemy ten sam zawód - adwokat. Mojej żonie kulawo szło wytłumaczenie dziecku, że "adwokat to taka osoba, która broni ludzi
Jako że przechodzę poraz kolejny taki okres, że kule są mi niezbędne do poruszania przypomniała mi się krótka historia z przejazdu autobusem w dużym mieście. Poruszałem się wtedy o dwóch kulach cały czas stojąc tylko na jednej nodze, wchodząc do autobusu oczywiście szukałem siedzącego miejsca. No i wszystkie zajęte, najbliżej mnie siedzi parę babek (lvl. Ok 60-70), żadna nie ustąpiła no to trudno, może jakoś dojadę. Wtedy z oddali jakiś młody chłopak
@tomtom8: @dzikiczytelnik: ja mam teorię, że sapiące stare baby z autobusów oraz te z przychodni od "ja wejdę na chwilę, się pana doktora tylko o coś zapytam" - że one powstają z karyn. ani karyny, ani te baby nie powstały z nagle - to jest proces.
Widzialam dzis w parku chichoczacego staruszka na elektrycznym wozku inwalidzkim scigajacego sie z wnukami na rowerach. To byl taki obraz dobrej starosci. #starosc #refleksje #dzieci #zycie
Dawno tylu głupot nie wyczytałem. Pracuje w compliance w banku i dobrze znam problem trwałego nośnika. Banki właśnie tak robiły komunikacje z klientami, wysyłając wiadomość na bankowości elektronicznej. Uokik stwierdził że bank ma to u siebie na serwerze i może dowolnie zmieniac treści dokumentacji klientowi. I stąd niespełnienia definicji trwałego nośnika co powoduje nieważność zmian w ten sposób komunikowanych klientom. Konsekwencje widać w ostatniej decyzji uokik ws credit agricole. Póki banki nie
Mirki, co myślicie o pomyśle, żeby dodać znalezisko w formie poradnika motoryzacyjnego dla osób szukających samochodu używanego? Mam dość duże doświadczenie w branży, zarówno jeśli chodzi o same samochody jak i ich naprawy po różnych awariach, mógłbym się podzielić swoją wiedzą. Zastanawiam się, czy lepsze byłoby właśnie znalezisko czy nowy tag, pod którym można by zadawać pytania. Zbieram też listę osób, które mógłbym zawołać w razie ewentualnego powstania znaleziska, żeby pomogły trochę
Tinder to straszny rak. Laska bez żadnego opisu, z jakimś tylko zdjęciem z plaży. Jedyne co o niej można powiedzieć, to że ma dobrą aparycje i gdzieś pojechała. Ja w opisie mam wytłuszczone między innymi, że nie lubię dziewczyn, którym zdaje się, że będę bawił je jak tresowana małpka. A mimo to match i od razu na starcie pokazanie jaka to ona nie jest. Czemu to ja mam się wysilać i niby
@b4rnab4: dlatego nie warto poznawać w Internecie, teraz poznawanie się w realu robi się tak nietypowe, że ludzie się płoszą, jak ktoś obcy coś do nich mowi ( ͡°ʖ̯͡°) i nie mówię tylko o podrywaniu, ale o zwykłej próbie nawiązania znajomości, to nie idzie w dobrym kierunku moim zdaniem :(
Problem pojawił się gdy spytaliśmy o nas. Obydwoje wykonujemy ten sam zawód - adwokat. Mojej żonie kulawo szło wytłumaczenie dziecku, że "adwokat to taka osoba, która broni ludzi