@Hardporecorn: tak, też będę narzekał. Jestem rowerzystą, ale uważam że takie imprezy powinny się odbywać w sposób jak najmniej kolidujący z codziennym życiem reszty społeczeństwa.
Cóż, wiem że zainteresowanie i efekt nie będzie raczej wielkie, ale znajomym trzeba pomagać. Jak ktoś zobaczy taki rower (dość charakterystyczny kształt ramy i duży rozmiar) to będziemy wdzięczni za info.
Szanowny złodzieju rozmnażaj się szybko, bądź odstaw rower w miejsce wiadome :) i to niezwłocznie :) . Jeśli nie zastosujesz się do żadnej z zaleceń, twój ród zostanie przerwany :) gdyż wyrwę Ci jaja i rzucę psom na pożarcie :) . Myśl
Improwizacja w górach Opawskich. 12 odważnych, pies, 1414 metrów przewyższeń, długie podjazdy i enduro-wpychy oraz krótkie i dynamiczne zjazdy - cóż więcej może być potrzebne aby świetnie spędzić niedzielę i naładować się na kolejny tydzień w biurze ;)
A na zdjęciu przykład co się dzieje gdy na trasie przejazdu grupy "Ędurowców" pojawia się restauracja z piwem i kofolą :)
Spontaniczny rekreacyjno-towarzyski wypad na Wzgórza Strzelińskie. Dystans skromny ze względu na nowego kompana (a przy samochodach okazało się że był strasznie niezadowolony że to już koniec zabawy :) Następnym razem będzie więcej :D
3 dni w dolinie Baryczy. Wyjazd integracyjny DGR. Piękne widoki, wspaniałe towarzystwo i świetna atmosfera, a do tego integracja do wczesnych poranków ;) Kto z #wroclaw kręci na rowerze i chce poznać mnóstwo pozytywnie zakręconych ludzi powinien wpaść na grupę FB Rowerowe Wypady Wrocław i wybrać się z nami na jakiś wyjazd czy przejażdżkę.
Oldschool enduro - długie podjazdy (często techniczne, po głazach i korzeniach), ędurowpych i zajebiste zjazdy pieszymi szlakami - zarówno techniczne po głazach, korzeniach, kamieniach i dropach, jak i szybkie po korzeniach i gruzie.
No i te miny turystów na widok grupy rowerzystów pędzących w dół na złamanie karku po szlakach na których oni uważają aby nie skręcić kostki - bezcenne :D
@trace_error: Przy zamawianiu przez internet masz listę modeli i możesz sobie wybrać rozmiar. Ja brałem Cannondale Synapse 105 Disc - typowy endurance a więc o bardziej tolerancyjnej pozycji i rozmiar pasował mi idealnie. Na stanie jak wypożyczałem mieli też inne rozmiary i modele i mówili że jakby coś było nie tak to mogę podjechać i spróbować czegoś innego.
Po Calpe i szosie czas na coś bardziej relaksującego, czyli... Rychleby :) Niestety ze względu na konieczność szybkiego powrotu do Wro tylko jedno okrążenie SF :(
#calpe dzień piąty - najcięższa ale i najbardziej satysfakcjonująca z naszych tras. Znowu błądzenie, znowu zwiedzanie bocznych uliczek prowadzących do nikąd (tudzież do przepięknych widoków), jeden z najfajniejszych podjazdów na Coll de Rates i Vall d'Ebo, przepiękne zjazdy (i prawie czołówka z nadjeżdżającym samochodem) oraz masa kilometrów przepięknych widoków, a wszystko to okraszone palącym słońcem, padającym deszczem i wiatrem który momentami chwiał rowerem (na szczęście nie
@TwigTechnology: Te 14 km to "leczniczy" przejazd do knajpy w Calpe i troszkę bocznymi uliczkami - stwierdziłem że po sobotniej imprezie nie jestem w stanie jeździć i trzeba się porządnie zregenerować. W poniedziałek to nadrobiłem, ale to później wrzucę opis. Na srebrego rometa może w sobotę pojadę. Miło będzie w końcu pojeździć czymś co ma porządne hamulce i amortyzatory ;)
@Diabl0: sorry, pomyliłem cię z innym typem ze Stravy, bo macie podobne zdjęcia profilowe.
Pełna zgoda co do ostatniego zdania. Dzisiaj się przesiadłem na 25c i każde pęknięcie asfaltu na nich czuć. A, że "nieszosa" ma tarcze to hamowanie kończy się blokowaniem kół :)
#calpe - dzień drugi. Tym razem wypad w kierunku Teulada, następnie Denia i błądzenie po wąskich uliczkach Xabia. Przygotowane wcześniej trasy prowadziły po bezdrożach więc ciągła improwizacja. Kolejne przepiękne widoki, kolejne 2 582 metrów do kolekcji i litry Sangrii w basenie po powrocie :)
Pierwszy dzień na rowerze w Calpe. Odebranie zamówionych rowerów oraz spokojna traska dla zapoznania się po okolicy. Pierwsze wrażenie - ale tu stromo. Drugie - ale tu mają piękny asfalt i widoki. Później jeszcze szybki wypad do sklepu po bagiety i banany, i drobne 213 metrów w górę :)
@Romantyczny_Roman: Poza krajówką ruch bardzo mały, asfalt praktycznie wszędzie gładki jak pupa niemowlaka i niewiarygodna kultura kierowców. Co rusz stoją takie znaki, i kierowcy bardzo rygorystycznie się do tego stosują. Na krętych drogach jak jest ciągła linia to nawet jak jest dobra widoczność, zjeżdżamy do samej krawędzi i sygnalizujemy że mogą wyprzedzać to pomimo tego większość czeka na przerywaną.
Niestety zapomniałem już kto pisał skrypt do dodawania wyników - @adammik czy @anonim1133 (więc na wszelki wypadek wołam was obu).
Mam małą prośbę/sugestię do skryptu, aby automatycznie dodawał tag 100km do wpisu gdy dystans >= 100km bo niestety cierpię na sklerozę i zawsze o tym zapominam :)
#logikarozowychpaskow