Dziś poniedziałek, czyli jak się rozbeczałam w pracy.
Dziś dzień był bardzo stresujący. W pracy przyszło mi stanąć przy ekspresie i się za mocno zestresowałam. Najpierw źle zrobiłam kawy, potem źle je wydałam, no i jeszcze mleko nie chciało się spienić. Potem wylałam całą kawę na szafki i blat, no i siebie całą oblałam. Czarę goryczy przelało to, że się pomyliłam kolejny raz zupełnie w zamówieniu. Stanęłam i po prostu od stresu się rozbeczałam. Ale na szczęście ludzie tam są kochani i nikt nie krzyczy. Tylko rozumieją.
@smuteczek2000s: dawaj na to szpachlowanie. Startujemy od 8. Krótko, wymiar pracy 8 godzin, 15zl z metra, w godzinę zrobisz metr, półtora. Matematykę zostawiam Tobie. ( ͡°͜ʖ͡°)
Cześć Mireczki, mam troche odlozonego kapitału - ok. 20 tys zl. W obawie przed rosnącą deflacją i kryzysem ostatnio zainteresowalem sie tematem inwestingu i dochodu pasywnego. Od razu zaczalem szukac jakis szkolen i trafilem na ATLAS PASYWNEGO DOCHODU. Brzmi to naprawde fajnie. Wygląda bardzo profesjonalnie, projekt firmują znane twarz, zwłaszcza Maciej Szafraniec (w sumie tylko jego znam) - ten łysy w okularkach, kojarzę go z różnych wywiadów i wystąpień - zawsze mowi
@presburger: jak czytam taki shit to ewidentnie zgłaszam jako reklama. No sorry nie będziesz mi tu reklamować gówna by ludzie tracili kasę bo szkolonka nie idą.
Dzień dobry, dziś czuję się lepiej. Myśl, że to ostatnie dni wstawania o 3:45 powoduje, że wstaje się lepiej. Już wkrótce mieszkanie i Kraków, myślę, że to najlepsze połączenie w tym roku. Choć nie wierzę w to, dopóki nie wejdę do mieszkania.
@magiol: już któryś raz, oferuje jej szpachlowanie a ta tylko plusuje... W skrócie Wymiar pracy 8 godzin 15 zł z metra, w godzinę zrobi metr, półtora. Matematykę zostawiam jej. A ta tylko się uśmiecha.
Dzień dobry, wiem, że niektórzy już myśleli, że nie zobaczą mojej mordy. Ale niespodzianka.
Psychicznie jest lepiej. Podniosłam się z dołka. Ogólnie wiele rzeczy mnie jednocześnie przytłoczyło, jednak sobie uświadomiłam, że nie mogę się poddać, jak ciężko, by nie było. Nie mam znajomych oprócz dwóch najbliższych mi osób (z czego jedna to moja siostra). Jestem typem samotnika, bo nie spotkałam jeszcze na swojej drodze - oprócz jednej osoby, nikogo z kim czas naprawdę by mijał mi przyjemnie. Ludzie czasem myślą, że "znajomi" to nie bycie samotnym. Bzdura. Często doskwiera mi samotność, ale nie umiem się wpasowywać czy na siłę budować znajomości.
@smuteczek2000s: dobra, podjezdzam o 7.30 busem po Ciebie bo jedziemy na robote -SZPACHLOWANIE! krótko, wymiar pracy 8 godzin, w godzinę zrobisz metr, półtora, matematykę zostawiam Tobie.
@golabwtrampkach: hej mireczki, mam pewien problem z sąsiadką. wprowadziliśmy się prawie rok temu do wynajętego mieszkania. blok starego typu, myślę że spokojnie z lat 60. od paru miesięcy zauważamy z niebieskim, że sąsiadka z wyższego piętra rzuca chlebem dla gołębi. co jakiś czas są wywieszane informacje przez spółdzielnię, że nie wolno karmić gołębi. dodam, że w pobliżu są chyba z trzy tabliczki o niekarmieniu. zasyfione parapety, zasyfione chodniki, wszystko w gównie. dodam że kawałki chleba spadają mi na parapet. babka często otwiera okno na ostatnim piętrze i kiedy próbuję do niej coś powiedzieć, niestety nie odpowiada i szybko się chowa. a i tak wyrzuca ten chleb. niestety nie chce mi się pukać w drzwi, bo mam wrażenie że i tak nic nie wskóram. do tego wydaje mi się, że jest trochę pomylona. co
Dziś w nocy obejrzałem ostatni odcinek The Office i powiem wam, że czułem się jakbym żegnał się z dobrymi znajomymi. Serial naprawdę nie ma słabszych sezonów. Nie ma zbędnych postaci, a jeżeli się pojawiają to tylko epizodycznie. Taki głupkowaty serial na rozluźnienie, ale bez negatywnych emocji. Pomysł na rozwiązanie wszystkiego w ostatnim sezonie rewelacja. Ależ to było dobre.
@smuteczek2000s: dobra to o14 będę po ciebie, masz godzinę by się ogarnąć a potem jedziemy na szpachlowanie. 15zl z metra w godzinę zrobisz metr półtora, matematykę zostawiam Tobie
Dziś poniedziałek, czyli jak się rozbeczałam w pracy.
Dziś dzień był bardzo stresujący. W pracy przyszło mi stanąć przy ekspresie i się za mocno zestresowałam.
Najpierw źle zrobiłam kawy, potem źle je wydałam, no i jeszcze mleko nie chciało się spienić. Potem wylałam całą kawę na szafki i blat, no i siebie całą oblałam. Czarę goryczy przelało to, że się pomyliłam kolejny raz zupełnie w zamówieniu. Stanęłam i po prostu od stresu się rozbeczałam. Ale na szczęście ludzie tam są kochani i nikt nie krzyczy. Tylko rozumieją.
źródło: comment_1662390134hECwUluV7n7ldpme40I1My.jpg
Pobierz