Jestem całkowicie apatyczny. Już nic mnie nie obchodzi. Ani mój własny los, los innych, to co dzieje się na świecie lub w moim otoczeniu. Straciłem wszelką nadzieję na bycie szczęśliwym, nie widzę sensu w niczym. Nie potrafię współczuć drugiej osobie, nie potrafię współczuć samemu sobie. Gdybym wiedział, że dziś zasnę i już się nie obudzę, to nawet powieka by mi nie drgnęła. I co dalej? Mam tak apatycznie wegetować do końca życia?
Najgorzej być w takim stanie i nie szukać pomocy. I nie daj sobie wmówić że chłop nie może mieć depresji, że jeśli ma to jest smutna p---a. To nieprawda. Facet ma pełne prawo czuć się źle, mieć depresję i płakać. Źle jest natomiast wtedy, kiedy nie szuka pomocy u specjalisty. Nie można spisywać się na straty. Nawet jeśli jedyną perspektywą (jak mu się wydaje) jest magik
Nie wiem czy ktoś o tym tutaj wspominał, ale w filmie do którego wklejam link gościu przechadzał się po starym polskim cmentarzu na Białorusi, w 22 minucie 14 sekundzie widać dwa nagrobki obok siebie. Nazwiska obu nieboszczyków to kolejno: Suchodolski i Konon. Przy czym pan Suchodolski zmarł w wieku 48 lat (dokładnie tak jak Major)
Zbieg okoliczności? A może ci dwaj są na siebie skazani od wieków, związani jakąś klątwą. ( ͡
@Antybuka ja do dziś gram ale pamiętam moją pierwszą przygodę z Diablo 2 w latach dwutysiecznych, miałam paladyna, robiłam 1 akt, każdy punkt skilla dawałam w jedną umiejętność, nie mając pojęcia czym jest build a potem poszłam na Duriela... XD można sobie wyobrazić co się wtedy działo
I jak ten nowy asasynek? Zasysa pałkę, czy da się grać? Z tych nowych asasynów grałem we wszystkie, ale Valhalli jako jedynej nie skończyłem - gdzieś po ~50h gry odpuściłem, bo mnie znudziła fest (robiłem wszystkie poboczne, to może dlatego) Warto kupić, czy jednak dziadostwo i niech Ubi ginie?
Nie potrafię współczuć drugiej osobie, nie potrafię współczuć samemu sobie. Gdybym wiedział, że dziś zasnę i już się nie obudzę, to nawet powieka by mi nie drgnęła.
I co dalej? Mam tak apatycznie wegetować do końca życia?