Pomóżcie mi nakręcić Małysza. Schronisko dla zwierząt potraktowało mnie jak psa. Poszedłem przed świętami adoptować pieska. Przez błąd pracowników zostałem wpuszczony na obiekt i pozwolono mi wybrać sobie pieska. Ten po którego przyjechałem nie polubił mnie, Pan pracownik dał mi innego abym się z nim pobawił. (nie miał nawet imienia) zaiskrzyło. Podjęliśmy decyzję, że go zabieramy do siebie. Po czym... Zostałem potraktowany jak ścierwo przez pracownice która sama mnie
Potraktowany jak pies w schronisku #wykopefekt

Pomóżcie mi nakręcić Małysza. Schronisko dla zwierząt potraktowało mnie jak psa. Poszedłem przed świętami adoptować pieska. To co wydarzyło się później, jest dla mnie nie do pomyślenia...
z- 308
- #
- #
- #
- #
- #














Dzisiaj okazało się, że kto pierwszy wyślę ankietę ten bierze Psa. Pani dyrektor mnie oszukała, zostałem wielokrotnie wprowadzony w błąd. Schronisko szuka domów dla psa czy po prostu kosi siano z urzędu miasta i datków.
Pomóżcie. Dzieci płaczą, bo od świat myślą, że Snoł to nasz Pies. Gdyby nie powiedziano nam, że jest nasz nie pokazałbym zdjęcia dzieciakom. Ehh.
Poza tym to duży pies. Tamten jest takim sredniczkiem. No i, no i go kocham chyba już. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Ponoć z tego samego schroniska go brał.
Nie będę wrzucał jego wizerunku.
Jedyny człowiek, który zachował się normalnie, widząc to wszystko, polecił mi opisanie tej sytuacji Pani dyrektor.
Poza tym mam screena wiadomości w której napisane jest,
źródło: comment_1587722771Msl3LOVdh1B09mheEyCjMZ.jpg
Pobierzźródło: comment_1587737324v6FcsHnBDex24o3EWWRliE.jpg
PobierzPracownik konsultował się z dyrektorką obiektu i to po rozmowie z nią przekazał mi info.
Pomoc w adopcji psów to jego zadanie. Poza sprzątaniem klatek i wyprowadzaniem psów nie ma więcej obowiązków. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Zrobiłem wszystko co w mojej mocy, nawet przez Panią dyrektor byłem zapewniony, że wystarczy wysłać ankietę i czekać.
Dzisiaj dostałem informację, że został "wybrany" ktoś ale jeszcze nie podjął decyzji, bo chcialby się z nim przejść na spacerze. Ja już z nim byłem i wykazałem chęć adopcji. Nie wiem o co chodzi Pani dyrektor, ale jak widać ona szuka kogoś od początku. Myślałem, że liczy