Nawet mi już zaczynają pewne elementy przeszkadzać, ale Sansy Stark będę bronić - ona tylko stosuje nauki Cersei i Littlefingera w praktyce. Jej jedynym celem jest samodzielność Północy gdy skończy się wojna. A wychodzi na to, że jest jeszcze jedna osoba oprócz Lannisterowej, która do tego nie dopuści - czyli Danuta.
Puszczenie farby Tyrionowi to oczywiście złamanie przysięgi, ale czy taki Littlefinger by miał opory by wykorzystać tak cenną informację? Wątpliwe. Szczególnie,
@gram_w_mahjonga: ja też wolę pseudo mroczną Sanse po przejściach niż j------o łotrzyka na sterydach, który nie wiadomo skąd z umiejętności zamiany twarzy zmienił się w komandosa zielonych beretów
@gram_w_mahjonga: to tylko aspekt polityczny i to też wielce naciągany, skoro mają swojego namiestnika pochodzącego z tego samego rodu, co ewentualny monarcha, a w dodatku łatwiej w ten sposób kontrolowanego niż jakiś władca absolutny. Polityczna alienacja nic Północy nie daje, nie mają wpływu na nic i są dużo słabsi niż w królestwie.
@knoor: Nie czytałem książek ale wiem że wątki się tak porozjeżdżały że zakończenie może być podobne ale jednocześnie inne. Nawet jeśli zakończenie będzie takie same to można je odbierać inaczej w zależności jaka była droga do tego zakończenia (nie wiem czy się jasno wyraziłem). Przykładowo w Lord of the Rings koniec końców ten Pierścień wpada do Mordoru, ale jakiś scenarzysta filmu mógłby tak nakręcić w wątkach, że sposób w jaki
@FoxX21: motywy Daenerys nie są istotne w tym wątku, bo mowa jest o Varysie. Serio to trzeba tłumaczyć? I zgadzam się z autorem postu- Varys od samego początku mówił, że dla niego liczy się dobro królestwa i pozostaje swym słowom wierny, nie rozumiem więc ogólnego zdziwienia
@niewiadowo: gdy Joffrey wydaje rozkaz ścięcia, Varys podbiega do niego i błaga go by się opamiętał, taki szczegół, ale trzeba się wpatrzeć, bo reżyser nie musiał wszystkiego łopatologicznie i bezpośrednio pokazywać i to było fajne
Taka mnie rozkmina naszła: Lord Eddard Stark (R.I.P) to trochę taka personifikacja Polski Zamiast kierować się racjonalizmem, ligiką on starał się postępować honorowo, zgodnie z sumieniem, zgodnie z jakimś wyższym prawem moralnym. Nawet gdy jego najlepszy przyjaciel i król Westeros, Robert Baratheon nazywa go "honorowym głupcem", ten pozostaje przy swoim i krytykuje króla za pomysł wysłania zabójców w celu zlikwidowania ciężarnej Daenerys. Odrzuca nawet propozycję Renly'ego Baratheona przejęcia władzy
@Senchaa: Zapomniałeś wspomnieć o honorowym pokonaniu w pojedynkę Arthura Dayne( ͡°͜ʖ͡°) W tej sytuacji użył mózgu, żeby zaatakować go w grupię, szkoda tylko, że poźniej nie zdementował nigdy plotki, że pokonał go sam.
@Czarny-rycerz_40k: ja mam takie przeczucie ze w następnym odcinku będzie gadać z Jeimi i powie, spoko nic sie nie stało, jestem teraz trójoką wroną ;d
@gram_w_mahjonga: Sansa wykazuje mądrość człowieka, który nie ma pojęcia kim jest jego przeciwnik. Jej rady są cenne w normalnej wojnie królów i lordów, ale podobnie jak młody Glover, nie rozumie, że gdyby było tak jak ona chce, to oczy szybko zaświeciłyby się jej na niebiesko.
@gram_w_mahjonga: ja tam w ostatnich sezonach Sansę polubiłem. W pierwszych sezonach to była rozpieszczona księżniczka latająca za Joffreyem, taką trzymana pod kloszem córeczką tatusia. Po dostaniu w-------u życia stała się zimną, stonowaną suczą. Cała przemiana dokonuje się na naszych oczach. To jak się aktualnie zachowuje jest w pełni uzasadnione ze względu na jej przeżycia. Rozwój postaci w pełni pokrywa się z jej doświadczeniami.
hurr Katie Bouman nic nie zrobiła, jest tylko twarzą pijarową projektu, przecież kto inny zaklepał 900k linii kodu
meanwhile
ej patrz Seba, Elon Musk wysłał rakietę w kosmos, to jest dopiero niesamowity gość
Jeszcze nie widziałem, żeby pod newsem z elonem muskiem masowo pojawiały się komentarze "to nie on stoi za tym całym przedsięwzięciem, ale cały sztab ludzi"
@Perkuson: Tak, bez Elona już nigdy ludzkość nie wysłałaby rakiety w kosmos Nie wiadomo, czy brak Katie Bouman spowodowałby opóźnienie o rok, o 10 lat, czy o miesiąc - ja tego nie wiem, więc się nie wymądrzam i nie umniejszam niczyich zasług.