Trochę się człowiek podchmielił, pokręcił się po pokoju i znalazł na półce coś co przywołało mu wspomnienia z dzieciństwa - Odkrycia młodych Larousse Gallimard. Pamiętam jak świętej pamięci ojciec mi kupował zeszyty tego czasopisma. Moje pierwsze zetknięcie się z wieloma kulturami starożytnymi, które ukształtowały moje zainteresowania. Kiedy we wczesnych latach 90., mniej więcej zerówki i pierwszych klas podbazy moi rówieśnicy latali za piłką, lub grali na Atari 2600, a później na
Oto jak siebie widzę w tego sylwka: z tanim winem z Lidla w łapie i będę przed telewizorem oglądał tego całego głośnego Oppenheimera (2023), lub inne filmidło, byle by się wyciszyć. No chyba że spanie mnie weźmie to pójdę nynać i prześpię tę całą żenadę. Kolejny zmarnowany rok za sobą, a jak zacznę myśleć o tym co się będzie odpierdzielać w mojej firmie to dostaje dreszczy. Jeszcze dostanę w tym roku wypowiedzenie,
Żądna kobieta nie da mi w najbliższe dni wsparcia i nie powie, że "będzie dobrze, dasz radę", nie przytuli i nie podrapie po mojej chorej głowie
@CulturalEnrichmentIsNotNice: Nawet gdybyś ją miał i nawet jeśli by Ci dała wsparcie to maksymalnie na kilka chwil. Potem musisz się otrząsnąć, bo stajesz się dla niej mięczakiem.
@CulturalEnrichmentIsNotNice pamiętaj, żeby odpowiednio szybko zacząć, bo z tego co kojarzę to po 23 do 00:15 oglądanie filmów jest mocno utrudnione przez wystrzały fajerwerek. Ja dzisiaj obejrzę Barbie z ciekawości co lewaccy fanatycy tam wymyślili
@CulturalEnrichmentIsNotNice mieszkam z rodzicami emerytami i to z nimi spędzę święta, ale po ich śmierci będę siedział sam, a na wigilię będę miał czipsy i kolę. Korzystam póki mogę. Pozdrawiam serdecznie wszystkich bywalców świętego tagu.
@CulturalEnrichmentIsNotNice: U mnie zjazd rodziny i w tym roku wypada u nas. Stress strong, nawet miejsca nie ma żeby ich usadzić. Kuzynostwo już w pełni sparowane tylko ja lamus zostałem. Czasem sobie myślę jak pokolenie rodziców zacznie wymierać - czy będziemy potem się spotykać tak z kuzynostwem? Chyba nie, wtedy już to się rozczłonkuje i będę siedział sam, bo nie wypracowałem tych więzi.
Człowiek znajduje w zakamarkach YouTube'a intro zapomnianego już programu komediowo-rewiowego dla dzieci od Hanna-Barbery - The Banana Splits (1968-1970), który oglądał na Polsacie, gdzieś w połowie lat 90. (z tego co pamiętam czytał śp.Tomasz Knapik), by powrócić do nieco weselszych chwil z życia, a na Filmwebie zamiast tej produkcji znajduje jakiś niszowy, tanio kręcony slasher komediowy bazujący na tym programie, prawie coś w stylu Puchatek: Krew i miód (2023), lub Pięć
Przez te całe przedświąteczne szaleństwo i nerwy z nim związane nie mogę spać. Poza tym pogoda (ta przeklęta szaruga i wichura za oknem) tylko potęguje nastrój takiego specyficznego przygnębienia (białe Święta w Polsce to najlepszy oksymoron jaki znam). Święta jak co roku spędzę u kuzynostwa. Z jednej strony cieszę się, że ktoś mnie zaprasza na Gwiazdkę, z drugiej zaś wiem, że pojadę tam jako czarna owca w rodzinie, bo czymże jest stary
@CulturalEnrichmentIsNotNice: Już po samym stylu wypowiedzi, doborze słów, tematu, nutki nostalgii znać, żeś waćpan się nie rodził w tym p---------m XXI wieku.
@CulturalEnrichmentIsNotNice: życzę żeby część oficjalna minęła szybko i bezboleśnie. Z dwojga złego wyjazd do rodziny to chyba i tak lepsza opcja niż gościć rodzinę u siebie :) ot, ustalić sobie w głowie jakieś minimum czasowe do odsiedzenia i odsiedzieć. A nuż będzie miło?
Nie mogę się doczekać okresu świątecznego, ale tylko z jednego, banalnego powodu - w końcu będę miał wolne weekendy. Od dzisiaj zaczynam dwie nocki kołchoźnicze, czyli kolejny weekend w plecy. Bodajże dwa tygodnie temu miałem mieć wolny piątek i sobotę, ale maszyny się zesr☆ły i przez opóźnienia zmieniono cały plan produkcji, a co z tym idzie mój grafik. I tyle nacieszyłem się wówczas z wolnego weekendu. Teraz siedzę przed monitorem
Kiedy pomyśle, że mam jeszcze kilka spraw do załatwienia to aż nie chce mi się wstawać z łózka. Tu wydrukować jakiś dokument i złożyć, tam przygotować coś dla kogoś z roboty. A pomyśleć, że Święta za pasem i będę musiał łazić po sklepach w poszukiwaniu w prezentów dla dziecioków kuzynostwa na Gwiazdora. Proste, życiowe sprawy, ale kiedy się skumulują to jestem zamotany. Zwłaszcza jak znów mnie bierze jakaś infekcja i chodzę jak
@pawel030: Ja tak miałem kilka tygodni temu, załatwiałem coś w urzędzie przed nockami, a po ostatniej narąbałem się zaraz po powrocie do domu. Niestety okazało się, że doszedł jeden dokument związany z mieszkaniem i przysługa dla osoby z roboty.
Witam. Mam takie pytanie: czy Wam również Youtube już nie zapisuje historii oglądania? Korzystam z YT na co dzień jako niezalogowany użytkownik i wczoraj odkryłem, że cała moja historia oglądania, a wraz z nią proponowane filmy od konkretnych autorów i muzyka od konkretnych wykonawców w całości poznikała. Wczoraj podjąłem próbę ponownego "wytresowania" algorytmu, ale po włączeniu komputera historia się powtórzyła - nic z wczoraj się nie zapisało! Od razu informuję, że nic
@CulturalEnrichmentIsNotNice nie. Mi normalnie działa. Bardziej wkurzające jest automatyczne przegrywanie obejrzanych już filmów. I tak w kółko. Obejrzałem coś wczoraj no tak napewno dzisiaj to obejrzę znowu :/ już trochę to poprawili, ale ciągle to wkurza i proponuje obejrzane widea zamiast czegoś nowego.
Kiedy czytam, że jakiś dwudziestoparoletni normik (taki mid-tier, bo koleś ujawnił już swój wygląd) narzeka na kilkumiesięczny brak seksu, to aż mnie krew zalewa. Jakby przez całe dorosłe życie usychał z towarzyskiej i cielesnej posuchy jak ja, to dopiero miałby powody do narzekań. #przegryw #przegrywpo30tce #normictwo
@CulturalEnrichmentIsNotNice: ale takie komentarze powyżej w-------ą. Sam mam czasami ochotę sie tutaj wyżalić ze swojego s---------o życia a przychodzą takie zjeby i piszą coś dla beki, a dla nas ten temat to katorga przez którą nie mamy dnia bez myśli magikowych.
Spełniłem swój synowski obowiązek odwiedzając groby rodziców. Zapaliłem dwa znicze na jednym grobie i po prostu wróciłem do domu. Przez te wszystkie lata w Dzień Wszystkich Świętych czułem jeszcze ten nastrój, ale w tym roku jakoś było mi to obojętne. Teraz pora wrócić do smutnej rzeczywistości mimowolnego kawalera, który sam musi sobie przyszykować szybki obiad przed robotą. #przegryw #przegrywpo30tce #wszystkichswietych
Ja naprawdę zazdroszczę wszystkim normalnym ludziom po trzydziestce, którzy w piątkowy wieczór spotykają się ze znajomymi, wychodzą gdzieś na miasto i się dobrze bawią, jednymi słowy korzystają z życia. Kiszę się tylko w tym mieszkaniu i przeklinam dzień w którym się urodziłem takim brzydkim ciapą, któremu nie dane było nawet posmakować normalnego życia. Cholera, ja już nawet nie potrafię w wolny piątek usiąść przed telewizorem i się jakoś odprężyć, by nie myśleć
@CulturalEnrichmentIsNotNice no tragedią, jeszcze parę lat temu miałem na to wywalone i nie czułem w tym nic złego. Ale teraz uderza to we mnie każdego wieczoru i nie mogę spać przez to czesto
@CulturalEnrichmentIsNotNice: mam gdzieś do dzisiaj Panasonica. Walkman był nazwą zastrzeżoną dla Sony, więc reszta tego typu sprzętów miała opis, że przenośny odtwarzacz kaset/radia
Kolejny jakże cudowny weekend w kołchozie wyjęty z życiorysu. W niedzielę rano, to będę chyba świętował. Najbardziej mnie boli, że pokój piwniczny wygląda jak jedna wielka gimela, bo tradycją już jest, że podczas każdego maratonu w kołchozie trwającego z półtora tygodnia, lub nawet dwa (z jednym dniem przejścia z nocki na dniówkę, lub na odwrót) nie mam czasu, ani tym bardziej siły by go porządnie postrząsać. Tu jeszcze leży butelka od wody,
Zapamiętaj przegrywie młody: nie ważne, kto głosuje, ważne kto zleca sporządzanie sondaży przedwyborczych, na podstawie których tłuszcza ma wiedzieć jak ma głosować. Jak już to pojmiesz, to jesteś świadom, że to całe święto demokracji to tylko teatr dla gojów. Jaki jest sens pójścia do urny, jak i tak ci lepsi Cię przegłosują.
Zapamiętaj przegrywie młody: Nie pytaj jak Ty możesz zaszkodzić normictwu, tylko jak normictwo może zaszkodzić Tobie. Twój los
@CulturalEnrichmentIsNotNice: Obiektywna, brutalna i dosadna prawda. Wybory to taka zabawa i tak nie mamy na nic wpływu. Polecenia idą odgórnie, zawsze.
@CulturalEnrichmentIsNotNice: ja to w ogóle nie rozumiem tej fascynacji i emocji wywołanych polityką na tagu. Może jestem już za stary, by się tym wszystkim podniecać? W każdym razie my i tak jesteśmy w tym świecie przegrani. Nieważne, kto będzie u sterów - w każdym wariancie będziemy przecież na dnie hierarchii. To się nigdy nie zmieni, bez względu na to, kto będzie rządził. Ktoś musi przegrywać, by wygrywać mógł ktoś. Cała
Nostalgik, fan filmów lat 80-tych i 90-tych, starych kreskówek (zwłaszcza Zwariowanych melodii) i muzyki rockowej. W awatarze kadr z filmu animowanego "Zwarte, puszyste i gotowe" (1960).
źródło: 352x500
Pobierz