#przegryw
Gdy pojawiłem się na tagu, wydawało mi się, że będzie inaczej. Tymczasem w tym momencie czuję się tutaj moggowany już chyba przez wszystkich (no, może z wyjątkiem Kamila męczennika). Bogacze w wypasionych furach, prykulce divkarskie i niedivkarskie, wzrostacy, ochronOscy... długo można wymieniać. Albo nastąpiła potworna inflacja definicji przegrywu, albo to ja jestem największą sierotą i śmieciem na tagu. W każdym razie znów hooy mi w łeb i kotwicę w
Gdy pojawiłem się na tagu, wydawało mi się, że będzie inaczej. Tymczasem w tym momencie czuję się tutaj moggowany już chyba przez wszystkich (no, może z wyjątkiem Kamila męczennika). Bogacze w wypasionych furach, prykulce divkarskie i niedivkarskie, wzrostacy, ochronOscy... długo można wymieniać. Albo nastąpiła potworna inflacja definicji przegrywu, albo to ja jestem największą sierotą i śmieciem na tagu. W każdym razie znów hooy mi w łeb i kotwicę w














Elo! Jestem Iniacz, kiedyś byłam tu aktywniejsza, można mnie kojarzyć np. z promowania darmowych badań USG jąder. (Wtedy też pokazywałam fragmenty swojej twarzy w szczytnym celu.)
Oto moja opowieść:
Jestem wolontariuszką w Azylu Kurza Łapka. Jest to fundacja, która ma pod opieką setkę zwierząt. Głównie ptaki hodowlane. Są koty, są psy. Na pierwsze zdjęcie wstawiam lisa, bo lis
źródło: temp_file4242551539777895871
Pobierzźródło: IMG_6987
Pobierz