W ten weekend pierwszy raz w realnym życiu spotkałam się z czymś, co można by określić jako „pigułowe” myślenie u faceta.
Byłam ze znajomymi w knajpie, była z nami parka ludzi z którymi na co dzień nie utrzymuję kontaktu, taka daleka, luźna znajomość.
Siedzimy przy stole, zamawiamy jedzenie, rachunek przychodzi i okazało się, że koleś nie miał przy sobie pieniędzy. Jego dziewczyna zupełnie na luzie, przy kelnerce mówi, że spoko ona zapłaci. I
Byłam ze znajomymi w knajpie, była z nami parka ludzi z którymi na co dzień nie utrzymuję kontaktu, taka daleka, luźna znajomość.
Siedzimy przy stole, zamawiamy jedzenie, rachunek przychodzi i okazało się, że koleś nie miał przy sobie pieniędzy. Jego dziewczyna zupełnie na luzie, przy kelnerce mówi, że spoko ona zapłaci. I


















Nostalgia