Mam problemy zdrowotne i szukam jakichś alternatyw dla siłowni. Ostatnio testowałem EMS. W ten sposób, że najpierw zrobiłem bardzo lekki trening siłowy z obciążeniem własnego ciała, potem po 15 min przerwy jedna stronę potraktowałem dodatkowo prądem. Myślałem, że znalazłem graala. Zaskoczyło mnie jakie to jest mocne, przypominało najcięższe wyciskanie na siłce. A nie użyłem nawet 1/2 skali. Ale teraz w regeneracji po tej stronie z EMS pompa jest zdecydowanie mniejsza - mięśnie
Bigovsky






