"Myślę, więc jestem" miało w teorii obalać scecptycyzm. Mam pewien problem z tym twierdzeniem. Mianowicie odnoszę wrażenie, że nie tyle ja myślę, co moje myśli biorą się znikąd. Skoro kartezjański demon mógł wygenerować cały świat, to dlaczego nie mógłby po prostu wtłaczać danych myśli do danego umysłu? Oczywiście nie jest to pełny sceptycyzm, ponieważ zakładam, że istnieje jakiś nośnik myśli. Pytanie tylko, czy myśli są generowane przez niego samodzielnie.
#filozofia
#filozofia










Pewnie jeszcze dałoby się znaleźć mnóstwo przykładów.
#filozofia