Patrzę że chłopak ma problem z wyjechaniem bo masa śniegu. Mówię ok wyjdę pomogę, dołączyło jeszcze 2 innych pracowników ale auto dalej nie chce ruszyć.
W międzyczasie przechodziły 4 panie z tego samego zakładu. Myślicie że któraś zatrzymała się choć na chwilkę? ( ͡°͜
@Mintaa: ciekawe jakby wyglądał post na Wykopie gdybyście nie mogli wypchnąć tego auta we trzech, podeszłaby do Was jedna kobieta nieproszona o pomoc i spytała: co panowie, macie za mało siły, pomóc ;)? Hurrrr durrr głupie baby sobie wyobrażają, że sami sobie nie damy rady ^^.
Moi rodzice też mają okropną relację z moim lubym, oskarżali go o wpływ na moją wiarę, chociaż wcale się w nią nie wtrącał ani nie próbował jej zmienić - na mój brak wiary wpłynęła wtedy masa różnych wydarzeń i decyzja była w pełni moja.
@13czarnychkotow: ale na Wasz ślub zamierzacie ich zaprosić / jest szansa, że przyjdą? Jeśli to jest zbyt osobiste pytanie to nie odpowiadaj. Po prostu ciężko mi
Wracamy z tematem dwutygodniowego wyzwania: średnia 8tys. kroków dziennie! Czas pierwszego wyzwania minął WCZORAJ. Komu udało się wytrwać? Kto zasłużył na baty? Jakieś nowe pomysły na kolejne wyzwanie? W komentarzu wołam uczestników. Następne wyzwanie będzie na oddzielnym tagu, żeby nie spamować na głównym. #zagrubo2021 #chudnijzwykopem #odchudzanie
@akeyo20: być może pisałeś. Nie biorę udziału w Waszej akcji, obserwowałam tag chudnijzwykopem i mogłam coś przypadkiem zaplusować. Już go nie obserwuje, bo przeszkadzała mi liczba postów jakie generujecie. Także nie wołaj mnie proszę do dalszych podsumowań.
Kiedyś próbowałam przekonać kogoś, że zakładanie czegoś takiego dziecku to głupota, bo prowizje i opłaty przewyższają potencjalne możliwe zyski. Wpłaca stówkę miesięcznie i spodziewa się, że po maturze jak wypłaci dzieciakowi tej hajs, to będzie dużo kasy na studia w innym mieście albo nawet na mieszkanie. No cóż, nie udało mi się. Za 2.5 roku dzieciak idzie na studia - zobaczymy czy chociaż 20 tysięcy z tego będzie
@kodecss: walka o miejsca parkingowe na starych osiedlach to jest czasem złoto xD.
Ostatnio wsiadając do samochodu widziałam, że typek stoi swoim autem z boku i czai się aż jakieś miejsce się zwolni (ta sama sytuacja co u Ciebie, stare osiedle, za mało miejsc parkingowych). Wyjechałam więc z tego miejsca, żeby sobie zaparkował, bo ja musiałam jeszcze zadzwonić zanim ruszę i bez sensu, żeby czekał. Rozmawiam przez ten telefon, nagle
Gdzie najlepiej założyć wspólne konto? Teraz mamy konta w mBanku (przekonują nas darmowe bankomaty, nie muszę szukać konkretnego). Będę potrzebować 2 kart, z konta będą robione zakupy i opłacane rachunki, więc na pewno będziemy łapać się na warunek "zrób x płatności kartą na kwotę xx". Jeśli przy okazji wpadnie jakiś bonus przy otwarciu konta, tym lepiej dla konta.
#anonimowemirkowyznania Moja partnerka nie lubi moich rodziców, bo wielokrotnie dawali jej powody nieakceptacji i wielokrotnie podkładali jej świnie, że nie chce ich widzieć na oczy i nie utrzymują kontaktu. Moi rodzice przez 6 lat nie nawiązali z nią relacji. Partnerka uznała, że obecne czasy są idealne na wzięcie ślubu - nie trzeba nikogo zapraszać. Poza tym oszczędzimy pieniądze i jak będzie można to pojedziemy za te pieniądze w ciepłe miejsce i
@kwasnydeszcz: ale ślub jednak bierze się we dwoje więc wybranie jemu świadka bez konsultacji jest co najmniej dziwne ;). OP wcale nie musi się na to godzić. Poza tym, to że ona ma bardzo złe stosunki z jego rodzicami, to nie znaczy, że OP się ich wyrzekł, nie utrzymuje kontaktu itd. Ona może sobie ich nie życzyć na ślubie, on może sobie życzyć swojego przyjaciela jako świadka. Jeśli ona tego
Mirabelki, spodobała mi się taka suknia ślubna na #vinted. Wiadomo, używana i z defektem( nadciągnięty tiul ). Nie została również wyprana. Cena 2 200 PLN. Zastanawiam się czy warto. Na pewno usługa krawcowej będzie droga + pralnia chemiczna. Kurde nie wiem, chcę utargować na 1700 PLN. Bo według moich obliczeń, gdybym kupiła za 2 200, to zamknęłabym się w 3 000. Gdzie spokojnie mogę iść do salonu i kupić
Koledzy i koleżanki, prośba o radę. W sierpniu tego roku razem z #rozowypasek mamy zaplanowany ślub i wesele, tylko przez tą cholerną pandemię nie wiemy co robić. Co może się wydarzyć: - zamkną znów salki i wesela nie będzie = pieniądze w błoto - dużo gości (zaproszonych 70) nie przyjdzie z powodu choroby / strachu - my jako narzeczeni zachorujemy i sami nie pójdziemy na własne wesele
@JaFracek: myślę, że nikt Ci nie doradzi, bo to jest kwestia dogadania się między Tobą i różową ;). Do sierpnia zostało pół roku, wszystko co wypisałeś może się zdarzyć. Może też być tak, że Wasza impreza odbędzie się bez problemów. Nikt teraz tego nie przewidzi. Skoro różowa chce taką imprezę to pewnie ciężko jej zrezygnować z tego teraz, skoro jeszcze nie wiadomo co będzie. Różowa pewnie wydała już hajs na
@JaFracek: ale organizując obiad zamiast wesela będziesz miał te same problemy. Też mogą zakazać, też może mniej osób przyjść. Przekalkuluj sobie tak jak Ci wyżej radzą, bo za obiad w restauracji + jakieś ciasto też zapłacisz po około 150 pln od osoby. Zaprosisz pewnie tych samych ludzi. Jeśli mniej ludzi, to może jeszcze dojść problem: ale jak to wujka Janka nie zaprosisz?!
@JaFracek: wzięliśmy sam ślub. W domu był mini poczęstunek dla najbliższej rodziny (rodzice, rodzeństwo, świadkowie). Impreza w restauracji została odwołana, zwrócili nam zadatki. W kościele było około 35 osób czyli nie wszyscy zaproszeni przyszli.
Większym problemem był lockdown fryzjerów, kosmetyczek, zamknięte kwiaciarnie, zamknięte sklepy (garnitur utknął w zamkniętym sklepie, musieliśmy ogarnąć inny). To był pierwszy lockdown, był mega chaos. Teraz już usługi i sklepy są dużo bardziej ogarnięte.
@JaFracek: dacie radę :D. Ja też lubię mieć wszystko zaplanowane i przygotowane. Nigdy nie pomyślałabym, że mój własny ślub będzie tak organizowany ;). Żyćko :P. Jedyne co mogę doradzić to załatwienie rzeczy must have - obrączek, ubrań, dokumentów w miarę najwcześniej jak się da. To był największy problem na wiosnę. My tylko z garniturem musieliśmy improwizować, bo reszta była naszykowana przed pandemią. Znajomi, którzy musieli wszystko ogarnąć mieli gorzej ;).
@Kempes: ale to jest kwestia tego, że najniższa emerytura rośnie a świadczenia ludzi nie? Czy tyle nowych ludzi przeszło na emeryturę i dostało głodowe świadczenia?
@tryb_graficzny: sąsiad moich rodziców od 5 lat robi generalny remont mieszkania kierując się hasłem z tej karteczki. Żeby oszczędzić robi go sam po swoich godzinach pracy czyli po 17 w dni robocze i całe weekendy. Jeszcze się nie wprowadził a wszyscy sąsiedzi już mają co go dość ;).
Patrzę że chłopak ma problem z wyjechaniem bo masa śniegu. Mówię ok wyjdę pomogę, dołączyło jeszcze 2 innych pracowników ale auto dalej nie chce ruszyć.
W międzyczasie przechodziły 4 panie z tego samego zakładu.
Myślicie że któraś zatrzymała się choć na chwilkę? ( ͡° ͜