@Notes: Ależ się zesrałeś, psycholu. Uświadom sobie, że nazywasz kogoś k---ą tylko dlatego, że nie ma "motywacji do działania", czyli innymi słowy siły. Siebie nią powinieneś nazwać, bo tylko taka energiczna menda jak ty może być aktywnie dokuczającym innym szkodnikiem. Wypieprzaj stąd w ogóle, zanim całkowicie rozwalę ci psychikę poprzez dalsze udowadnianie ci, jak bardzo złym jesteś człowiekiem.
@ukruszony__kubek: Jesteś po prostu jednym z wielu ignorantów, którym się wydaje, że sprawność wymagana do tego, aby robić to, co masz na myśli, dotyczy jedynie kończyn.
Sam mam fobię społeczna, ale nie ogarniam twojego toku rozumowania
@Evarrrez: Jesteś pewien, że nie pomyliło ci się z czymś innym? Jakbyś rzeczywiście miał, co napisałeś, to nie miałbyś problemu z ogarnięciem sytuacji w jakiej jest OP i jak wpływa ona na jego tok rozumowania i myślenia.
Dawno zaakceptowałem, że chroniczne uczucie pustki i smutku już zawsze będzie obecne w moim życiu, niezależnie czego bym nie zmienił czy poprawił. Łudziłem się jednak, że mimo to, jakimś cudem, uda mi się wypracować choćby namiastkę normalnego życia, w postaci np. w miarę stabilnego samopoczucia, braku tych strasznie czarnych myśli, jakiejś zdrowej rutyny, bliskiej relacji, skromnego kręgu znajomych. Z biegiem czasu widzę że jest to kompletnie nierealne, a nieudolne próby dążenia do
@Nester86: Że niby z takimi jak ty? Po twojej chamskiej, nieempatycznej i wyśmiewającej reakcji ewidentnie widać, że nie jesteś dobrym człowiekiem, z którym ktokolwiek powinien chcieć się zadawać.
ludzie stają się przygnębieni i smutni z pewnych powodów. Te powody to lata zaniedbań
@Notes: Żeby móc nie zaniedbywać, to najpierw trzeba nie doświadczyć żadnych znacznych problemów zarówno ze zdrowiem, jak i środowiskiem, w którym się przebywa, tak aby nie wpłynęło to na samopoczucie w sposób uniemożliwiający niezakłócone dbanie. Widać, że sam nigdy takich problemów nie doświadczyłeś i teraz cwaniakujesz pompując sobie ego. Przy okazji gwałcisz logikę wysuwając bzdurne twierdzenia
@Notes: Niestety, jesteś zbyt ograniczony, żeby zrozumieć, że ludzie są różni i różnie im idzie radzenie sobie z problemami. W byciu zdrowym chodzi właśnie przede wszystkim o bycie na tyle silnym, żeby sobie z nimi radzić. Jak ktoś sobie nie radzi, to już świadczy o tym, że ma znaczne problemy ze zdrowiem, które uniemożliwiają dbanie. Tak to właśnie działa, a nie jak sobie tam uroiłeś, że ktokolwiek ma kontrolę nad
Siedze w ASO i czekam na koniec przeglądu. Jestem sam. Pracowników kręci się mnóstwo. Jedyny, który powiedział dzień dobry to sprzątaczka. Reszta na wyjeb... I to pięknie świadczy o tych młodych, dynamicznych ludziach...
@Krabowski: Nie możesz wymagać od innych, aby zachowywali się dokładnie w taki sposób, jaki ty sobie ubzdurałeś. Dopóki swoim zachowaniem nie krzywdzą ani ciebie, ani kogokolwiek innego, dopóty nie masz sposobności oceniać ich negatywnie. Jeśli zaś uważasz, że brak przywitania się z tobą (mijaną obcą osobą) dla samego faktu przywitania się, cię krzywdzi, to mam złą wiadomość - tak naprawdę ta krzywda jest de facto twoją zasługą, bo to ty
źródło: comment_1665633190g0vafb1I0HDPWdnlYJXVMb,w400
Pobierz