@costusmierdzi: "no to jak słyszysz nie, to odpowiadasz "no to nie" i rzygasz na tą laskę, ja nie rozumiem czym się tu przejmować? J--a* ć księżniczki i olewuski, niech nie myślą że będziesz po odmowie dalej się płaszczył. Wam potrzeba chyba dorobić jaj"
Znaczy ja ci powiem tylko z mojego doświadczenia jak to wygląda. Człowiek się stara, daje sporo od siebie, dziewczyna też wydaje się być zainteresowana, a na koniec
@harold97: nie licząc grupy patusów sebixów to kobiety, zwłaszcza studentki to największe syfiary z jakimi się spotkałem wynajmując pokój, pominę wspólną przestrzeń jak kuchnia/łazienka co tam za armagedon się dział.
@harold97: mieć gadane akurat bym wywalił z tej listy, jak nie jesteś w miarę ładnym chłopakiem to nic z tego, że będziesz miał gadane czy ten słynny "charakter" ( bo rozne sa pdk ), moje relacje z dziewczynami kończyły się na łatce kumpla "bo to nie to", no dziwnym trafem "tym czymś" okazywał się zawsze przystojny oskarek czy jakiś bad boy, który potrafił gadać o chlaniu i ćpaniu, to chyba
@AnonimoweMirkoWyznania: ty to pewnie z tych co chcą na siłę wszystkich uszczęśliwiać, jakby chciała to by się zapisała, jak widać wystarcza jej 3.4k na życie i zachcianki
#anonimowemirkowyznania Postaram się zwięźle. Lvl 21, jak jeden z wielu, padłem ofiarą nieodwzajemnionego zakochania /zauroczenia / jak zwał tak zwał. Z dziewczyną znałem się dwa lata, nagle coś mi odbiło. Moment mówienia jej, że mi się podoba był jednym z najbardziej upokarzających momentów w życiu i żałuję tego do teraz, tym bardziej, że ona nie wydawała się być przejęta moimi zwierzeniami. Chociaż wtedy czułem, że tak się powinno robić. Było to ok. dwa miesiące
@AnonimoweMirkoWyznania: Przede wszystkim nie żałuj tego, że się jej zwierzyłeś za pierwszym razem i tak by cię łapały myśli, że mogłeś to zrobić, więc spokojnie. Nie popełniaj moich błędów, widzisz doskonale, że dziewczyna traktuje cię bardziej jak kumpla, może po prostu lubi od ciebie atencje, jak chcesz wyjśc z tego w miarę zdrowo to zakończ relację, bo cię to będzie wykańczać, ty do niej coś czujesz, ale ona nie. Jak
@woj_st: Pchanie się w przyjacielską relację w przypadku chłopa to proszenie się o kłopoty, chłop jest zakochany, pewnie może trzymać w sobie emocje i wmawiać sobie, że mu taka relacja pasuje, ale czy ma to sens? W najlepszym wypadku jakimś cudem się odkocha i znajdzie inną, ale bardziej prawdopodobny jest scenariusz, że mu to jeszcze bardziej wejdzie na banie, a jak ona znajdzie chłopaka to już w ogóle, chłopa coś
@GoNpKNSsz: No ja tez nie mam problemów, żeby znaleźć taką kumpelę do pogadania, ale ty chyba rozumiesz, że problem jest w poznaniu drugiej połówki, a nie kumpeli prawda? Zawsze tak było, że dla dziewczyn byłem maksymalnie kumplem, bo byłem mniej urodziwy od reszty ( wątpię, że to kwestia charakteru, skoro kobiety często preferowały totalnych patusów z zachowania, ale za to byli przystojni )
@valvata: Z takiej rodziny ciężko uciec o własnych siłach, kwestia finansowa to jedno, zwłaszcza teraz, gdzie życie jest po prostu drogie dla młodego człowieka zarabiającego minimalną, ale przez lata takiego traktowania przez rodzinę spada samoocena, człowiek często jest już zrezygnowany, z mojego przykładu podam, że już w dzieciństwie czułem się gorszy, gdy widziałem u kumpli normalną rodzinę, nikt na siebie nie krzyczy, ludzie potrafią odzywać się do siebie z szacunkiem,
@JanRouterTrzeci: Dożyliśmy chorych czasów, gdzie jak nie akceptujesz otwartych związków ( czytaj kobieta codziennie może mieć innego, a facet do tego wali konia za ścianą, bo tak to w większości wygląda ), to wezmą cię za dziwaka.
@Ana77: Z mojego małego, ale jednak jakiegoś doświadczenia stwierdzam, że niezależnie od płci brzydcy ludzie mają gorzej, jest jednak pewna różnica, mniej urodziwa kobieta jak się postara to kogoś znajdzie, tylko w odróżnieniu od ładnej musi coś dawać od siebie, wystarczy, że taka kobieta z charakteru jest w porządku i zawsze jakiś adorator się napatoczy. W przypadku mniej urodziwych facetów, najczęściej mogłem liczyć na łatkę "kumpla" u dziewczyn, wspominałaś coś
@Miguelos: W ostatnich miesiącach odnoszę wrażenie, że jakakolwiek krytyka, uwaga czy wyrażenie zdania innego niż "większość" w stronę kobiet spotyka się z hejtem i wyzwiskami od inceli w daną osobę, to już się robi chore. Oczywiście w przypadku facetów problem automatycznie znika, już pomijam takie absurdy na wykopie jak naciąganie naiwnych mężczyzn na drogie obiady czy robienie z gościa od tatuaży zboczeńca. W tym wszystkim smutne jest to, że jakiś
@AnonimoweMirkoWyznania: Nawet nie wiesz jak cię rozumiem. Oczywiście zaraz ktoś powie, że niektóre kobiety takich wolą, taaaa... dziwnym przypadkiem jak trafi się przystojniejszy bad boy to i tak wybiorą jego, nawet te "ułożone". Powiem ci, że tez czasami chciałbym być takim egoistą, myslec tylko o sobie, pozbyć się poczucia winy, gdy raz na jakiś z kimś poważnie się pokłócę i mu powiem coś przykrego, ale nie potrafię, a chyba nie
@Zly_CzlowiekXD: No według niektórych masz zagadywać do dziewczyn na ulicy, bo na pewno jakaś za setnym razem cię nie odrzuci, to nie tak, że wyjdziesz na creepa i będą o tobie pisać że jakiś psychol zaczepia dziewczyny na ulicy ( ͡°͜ʖ͡°) Po prostu do takich ludzi nie dociera, że ktoś może dosłownie nie mieć chociażby jednego znajomego, z którym może wyjść, to praktycznie wyklucza
@dondonu: No i zajebiście, też człowiekowi się coś od życia należy, sam pewnie bym się nie odważył, bo ja z tych co chciałby znaleźć kogoś kto odwzajemni uczucie i się wolę męczyć ( ͡°͜ʖ͡°)
@sepuqqu: ja do dzisiaj nie rozumiem jak takie dymanie naiwnych mężczyzn na pieniadze jest akceptowalne, ale jak chłop wystawi laskę na tinderze to wielkie halo, obrzydliwe
Znaczy ja ci powiem tylko z mojego doświadczenia jak to wygląda. Człowiek się stara, daje sporo od siebie, dziewczyna też wydaje się być zainteresowana, a na koniec