Pytanie zarówno do niebieskich jak i różowych, jakieś 2 lata temu zakończyła się moja relacja z kobietą, nie nazwałbym tego związkiem, jednego dnia traktowała mnie jak chłopaka, by za tydzień przestawić się w tryb "my tylko koledzy" generalnie relacja sama w sobie była niezdrowa. Po wielu kłótniach i wypowiedzianych słowach kontakt z jej strony się urwał, przez 1,5 roku dręczyłem się myślami, że to z mojej winy, dopiero wizyta u psychiatry i

Arksen







