ktoś z was robił sobie kiedykolwiek taki spis rachunków za zakupy by sobie porównać swoje oczekiwania vs to ile rzeczywiście wydajecie?
zastanawiam się czy sobie takiego czegoś nie zrobić, wydaje mi się, że wydaje na zakupy za jedzenie, jakieś kosmetyki czy papier do kibla tak 1200-1300 miesięcznie, a jednak te pieniądze mi gdzieś cały czas uciekają i obawiam się, że zaniżam te wyniki bardzo mocno
@Wiskoler_double w sensie jak kupię w biedronce chleb, masło, szynkę i antyperspirant to on to rozdzieli na odpowiednie kategorię czy po prostu wszystkie paragony z biedronki idą na jezdzenie, a np z rosmanna na kosmetyki?
i czy da się dodać coś ręcznie jak np sobie kupię batona z automatu
@mamFAJNYnick też to mam ale często mi dopisuję błędnie, typu byłem w kwiaciarni po wieniec i mi to dopisało do wartości podstawowych xd byłem w aptece po tabletki to mi tego nie dopisało do wartości podstawowych, tak samo kebaby i jakieś pizze, dla mnie to jest wartość podstawowa bo często je jem zamiast obadu czy kolacji, a jest to przypisane do rozrywki. Dlatego wolę to samemu sobie zapisywać
@i_teraz_wchodze_ja_caly_na_bialo dużo ludzi nie myśli po prostu, sam miałem takie coś i dawałem coś co faktycznie puszcza soki typu cytryna, pomarancza, lubiłem też dawać miętę i coś tam było czuć ale ja to zazwyczaj jeszcze zalewałem wrzątkiem a nie zimną wodą w oczekiwaniu na cud xd
@paul772 jako mieszkaniec Katowice, a wcześniej Chorzowa powiem tak, korki, wszędzie kurła korki, a jak chcesz dojechać na Piotrowice czy Ligote to już w ogóle beka bo na piotrowice prowadzi jedno rondo, w którym od godziny 12 do 18 stoisz po 5-10 minut xd
komunikacja miejska nie działa, wczesniej jak mieszkałem w Chorzowie i nie miałem samochodu to dojeżdżałem autobusem w 30 minut do pracy, no chyba, że było opóźnienie 20
@paul772 bo było najtaniej xd poza tym ja sobie pracuję na nocną zmianę więc mnie te wszystkie rzeczy omijają zazwyczaj, choć czasami jak wracam o 15 z siłowni samochodem to mnie k-----a łapie
Ile dni bolą uda po treningu nóg u początkującego? Mnie już 2 dzień nogi n----------ą ze mam problem ze wstaniem z łóżka i nie wiem czy sobie czegoś nie uszkodziłem.
@serek_heterogenizowany mnie potrafią zakwasy trzymać do trzech dni, pierwszy dzień nic nie czuję, drugi dzień ledwo chodzę i trzeci dzień coś czuję ale nie przeszkadza to aż tak bardzo
Wciągał juz ktos tę paszę? - WPC i WPI od Spomlek? Legitny towar? Trochę tanszy od kfd. Pogoglowalem trochę na ich temat i jakoś lipy nie ma, jako pierwsi w pl zaczeli robic koncentrat a pozniej izolat. Zamówiłem na próbe po jednym opakowaniu wpc80 i wpi90 i dopiero w poniedzialek przyjedzie. Jka ktos to łykał to jakie wrazenia? jak to wchodzi? zoładek nie wysiada? chociaz to ma byc smak naturalny, bez zadnych
@doges jak będziesz jeszcze kiedyś szukał białka to polecam te z great one, ostatnio mieli w opór promocji bo data ważności się kończy niedługo. Sam zamówiłem 3kg za 125 ziko o smaku czekoladowym i jest zajebiste, żadnych rewolucji żołądkowych nie mam
@doges z tego co widzę to dalej jest ta promocja xd jedyny problem z tą firmą jest taki, że jest napisane błyskawiczna wysyłka, a spakowali mi to dopiero chyba po czterech dniach xd plus nie ma inpostu tylko dpd, ale to zawsze można w późniejszym etapie zmienić adres dostawy na jakąś najbliższą żabkę żeby nie koczować na chacie w oczekiwaniu na kuriera
Wciskanie sprzęgła po zrobieniu łydek to jest ciągła walka o utrzymanie napięcia, a z każdym opuszczonym centymetrem to napięcie rośnie, do tak chorego poziomu, że na samym dole wysprzęglania naprawdę myśli się tylko żeby to olać i zdjąć nogę z pedału, bo nacisk jest niesamowity. Wyciskanie leżąc to przy tym pikuś, przyjemność. #silownia #heheszki
@PodniebnyMurzyn dlatego polecam automat xd ja planuje sobie w ciepłe dni zawsze jeździć rowerkiem na siłownię, akurat mam dwadzieścia minut to od razu pomine rozgrzewkę na bieżni tylko przejdę do rozciągania. No tylko ciekawi mnie kwestia jak będę miał dzień nóg, czy dam radę wrócić na tym rowerze xd
ehh, człowiek kupił najtańszego peugeota za 3k od handlarza, niby rozklekotany i w ogóle, a nie miałem sytuacji by stanął i nie odpalił. Byl na warsztacie ale to zazwyczaj z blachych powodów jak np. nie wchodzące biegi bo się tam te plastiki pod gałką wyrobiły, wymiana jakieś 200 ziko i inne pierdoły eksplatacyjne jak tarcze czy klocki
kupiłem w miarę zadbanego citroen od prywatnej osoby, dużo zdobione, potwierdzone rachunkami itd. i uj,
@ConanLibrarian no nie ma wniosku, chciałem się tylko wyżalić, że z gruzem od handlarza miałem mniejsze problemy aniżeli z samochodem naprawianym na bieżąco xd
Myślicie, że polski rząd zdaje sobie sprawę z rozwoju AI i że w ogóle coś takiego istnieje? Albo czy nauczyciele w Polsce wiedzą, że dzieciaki mogą już teraz dzięki OpenAI odrabiać prace domowe? Wydaje się to jednym z najważniejszych tematów społecznych, a w debacie publicznej cisza jakby nic się nie działo. 99% boomerów nigdy o żadnej technologii z dziedziny machinę learningu nie słyszeli i nie mają pojęcia jakie zmiany już teraz zachodzą.
@Bananek2 u nas na studiach niektórzy nauczyciele o tym gadali i gadali, że szkoła już pracuje nad czymś, co pozwoli uniknąć plagiatowania z tego chatu
ogólnie na jakieś zadania matematyczne itd. gdzie trzeba coś rozwiązać i jest konkretny wynik lub na jakieś zadania, gdzie jest do wyboru a,b,c to nic nie wynajdą ale na wypracowania mogą to zrobić bez problemu bo ten chat odpowiada w każdej chwili mniej więcej identycznie na
@Mistymay jakbym chodził na małą mordownie, gdzie ćwiczy łącznie 30 osób na krzyż w ciągu calego dnia to bym pewnie mówił ale że chodzę do większej i trzydzieści osób się przewija w ciągu pół godziny to nie mówię bo większości nie kojarzę
@korporacion takie dzabny, które serio tak myślą i cały czas tak gadają mnie najbardziej irytują
mieszkam w Katowicach, duże miasto, dużo połączeń komunikacyjnych, teoretycznie powinno być zajebiście w ich mniemaniu, tymczasem żeby się dostać do pracy na granicy Katowic i Chorzowa potrzebuje najkrótszą drogą godzine i dziesięć minut razem z dojściem na przystanek, a samochodem piętnaście minut jak nie ma korków lub dwadzieścia jak są xd
Napisze wam że już to żarcie mnie męczy, wciskam nieraz na siłę żeby chociaż 0 kaloryczne było a tu juszcze 300-500kcal więcej trzeba. Od października jestem na masie i jak na redukcji miałem ochotę zjeść jeszcze tak na masie mam już dość. Jeszcze kilka tygodni i koniec.
Jestem pełen podziwu dla grubasków, że są w stanie wciskać w siebie tyle i czerpać z tego przyjemność. Ja lecę na 3,5 tysiąca kcal i
zastanawiam się czy sobie takiego czegoś nie zrobić, wydaje mi się, że wydaje na zakupy za jedzenie, jakieś kosmetyki czy papier do kibla tak 1200-1300 miesięcznie, a jednak te pieniądze mi gdzieś cały czas uciekają i obawiam się, że zaniżam te wyniki bardzo mocno
jak ktoś takie coś robił to możecie się pochwalić
i czy da się dodać coś ręcznie jak np sobie kupię batona z automatu