Chodzi mi o kilka/kilkanaście osób, z którymi jesteście zgrani, często spędzacie czas, i tak dalej. Wzajemnie się uzupełniacie, poznaliście się w przeróżnych okolicznościach, po drodze do tej grupy "doszły" jakieś nowe osoby
@jaworr: Już trochę się znam, i mam porównanie - to raczej nie będzie jakiś czas... zresztą łudzę się, że czas zadziała na moją korzyść, a on zmieni zdanie
@Lipathor: To nie do końca tak. Miałam powód, ale nie chciałam o tym mówić, bo wolałam zgrywać twardziela
No i niestety koniec mojej historii. Starałam się obudować to, co było, ale te wszystkie zielone światła, które od niego dostałam okazały się zwodnicze. Nawet nie umiem opisać bólu, który czuję - tak bardzo mi na nim zależy, a to już koniec.
@Anonka: chyba lepiej w ogóle nie myśleć ;) przynajmniej o uczuciach. napij się meliski, porób coś. jeżeli chcesz słuchać muzyki to jakiejś mega pozytywnej. nie dołuj się jeszcze bardziej. jak zaczniesz wpadać w dół, będzie Ci ciężko z niego wyjść. trzymam za Ciebie kciuki
Temat na dzis: czy warto mieć nadzieję na powrót? Mirki, jak bywało u Was, waszych znajomych; znacie historie, gdzie pary się schodziły? Jakie były okoliczności?
Nie chodzi mi o wspolny placz, pocieszenie, trzymanie za reke, po prostu kiedy widzisz, ze ktos dostrzegl swoj blad nie ma potrzeby dalej go w tym przekonywac, to malo konstruktywne. Dlatego wlasnie Twoja wypowiedz potraktowalam jako zwyczajna zlosliwosc. Jasne, to tylko internet, na moja uwage mogles odpowiedziec "s--------j", a jednak wdales sie w dyskusje:)
@Anonka: Jeżeli pierwszy donosiz to wyglada to tak jakbyś nie miał nic do ukrycia i zabezpieczasz swoje bazy przed tym aby ktoś nie mógł tego wykorzystac przeciw Tobie. Ktoś uprzejmy doniesie dziewczynie i później tłumacz sie. A tak to na spokojnie można uprzedzić itp. Chyba że dziewczyna jest super wyrozumiała, ma spoko podejście nie jest zazdrosna itp (ale takich nie ma :D )
@Anonka: nie wiem czy to nie definicja zazdrości, ale w ten sposób facet zyskuje w rankingu samców w Twoim polu widzenia. Ma mniejsze szanse na to, że skoczysz w bok, bo teraz on (jako pociągający produkt na rynku) wydaje Ci bardziej atrakcyjny niż przed tymi słowami.
Ostatnio mam mentalną anoreksję - jestem szczupła, ale mam wrażenie, że jakaś taka "ubita" (i szeroka w barach). W każdym razie jakiś czas temu wymarzyłam sobie białą bluzkę z rękawem 3/4, no i taką też zakupiłam (zdjęcie), ale po przymiarce stwierdzam, że wyglądam w niej jakoś... potężnie :/ Rozważam więc wymianę na kolor czarny - dobry pomysł?
Mirki, jakie jest Wasze zdanie w temacie: nocowanie u faceta? :>
Moja mamełke właśnie dała mi do zrozumienia, że jeśli często (tj. raz, dwa razy w tygodniu) u niego nocuję, to wychodzę na, cytuję, "panienkę" -.- Ja dobrze się prowadzam, więc takie słowa, a szczególnie z ust matki mnie zabolały :/ No i zaczęłam zastanawiać się czy ma rację. Ma?
@Anonka: ale w jakim sensie "źle wygląda"? Nocujesz o faceta z którym jesteś i boisz się, że uważa Cię za dziwkę? Co za dziwne pojęcie związku, nie ogarniam chyba. :]
Niedawno się z kimś związałam, i właśnie odezwał się facet, z którym kiedyś byłam na piwie i ciastku :D, mieliśmy się spotkać jeszcze raz, ale się nie spotkaliśmy (a dokładniej: on chyba czekał aż ja to zainicjuję, ale nieważne). W każdym razie zastanawiam się co zrobić. Teoretycznie mogę iść (to w końcu nie propozycja małżeństwa), ale z drugiej strony może to będzie głupie, skoro kogoś mam?
@Anonka: Usuń fejsa, wiadomości z gadu, smsy, zdjęcia. Znajdź sobie jakieś zajęcie aby o nim nie myśleć (nauka angielskiego/wolontariat/oglądanie seriali/cokolwiek). Ale przede wszystkim - czas leczy rany, serio. Powodzenia ;-)
#warsawshore
źródło: comment_lLDh79Ojv6pj7jkwhozJB1iSBjxp6XmC.jpg
Pobierz