Ej macie jakieś takie wydarzenia w życiu, pozornie nieistotne, które później zmieniły całe wasze późniejsze dziejstwo?
Ja na przykład kiedyś nie chciałam jechać na finał egzaminów na studia i byłam w drodze do domu, ale poczułam, że muszę, podkreślam MUSZĘ, się napić coli. Zawróciłam z drogi na dworzec, znalazłam automat i akurat kiedy kupowałam puszke, spotkałam kolegę. Kolega się okazało że jedzie do warszawy, zaproponował żebyśmy pojechali razem, pojechałam i się dostałam.
@NiktNigdyNikomuNicNigdzieNie kiedyś chciało mi się srac to poszedłem tradycyjnie na porcelanę gdyby nie to, dwojeczka spadła by w gacie i byłby wstyd na całe życie. Dzięki temu jestem tu gdzie jestem i ciężko pracowałem na swój sukces.
@NiktNigdyNikomuNicNigdzieNie dwa lata temu mieszkałem z bratem w Gdańsku, byłem bezrobotny i w depresji. Brat miał znajomego który pracował w Żabce i potrzebowali ludzi do pracy, więc tak wyszło że ja poszedłem. Zostałem tam bo nie miałem innych perspektyw, a po miesiącu do ekipy dołączyła dziewczyna, obecnie moja żona i matka mojego dziecka (。◕‿‿◕。)
@BrzydkiBurak: ???? koles byl mily i odnosi sie z mega szacunkiem takie zdawkowe odpowiedzi sa po prostu oznaka braku kultury i tyle, nie rozumiem do czego piejesz
@wzr1one: jakiś sfrustrowany rolniczyna, czy co? jak już napisałem - rozstrzelalbym tych terrorystów ( ͡°͜ʖ͡°) bo dla mnie te wszystkie strajki to nic innego jak terror. Można protestować, można zepsuć dzień premierowi, marszałkowi sejmu, ministrowi rolnictwa, ale zwykłym, niczego nieświadomym i niewinnym ludziom? Utrudnianiem życia przeciętnemu obywatelowi narażają się na nienawiść motzno, przecież to jest oczywiste, że żaden Warszawiak nie podejdzie i nie poklepie
O dniu, w którym zmieniałem Porsche jak rękawiczki
Mireczki, jak wiecie, moja praca często umożliwia mi robić rzeczy, na które nie dostałbym kredytu nawet w frankach. Dzisiaj o prawdziwiej wisience na torcie.
W maju poprzedniego roku dostałem maila, w którym naczelny dał mi wybór: jechać na GTI Treffen Wörthersee lub na Porsche on Track w Estonii. Hmm... Oglądanie samochodów z #zepsutezawieszenia czy całodniowe upalanie #porsche na torze? Hehe, cumplu, ale
@dreaper: czasami tak ;) bywa, że grucha z zadowoleniem, 'trąbi' ostrzegawczo albo popiskuje takim głosikiem jak wtedy, kiedy się wystraszy ;) dość gadatliwa bestia z niego, więc i przez sen czasami :D
Doleciałem mirki! Wymęczyłem się te 36 godzin w podróży i nawet nie chce mówić jak wyglądałem i pachniałem na koniec tego wszystkiego, ale to nic w porównaniu ze łzami wzruszenia podczas lądowania w #nowazelandia Pierwsze wrażenie - wow, jak tu górzyście, myślałem, że wyspa północna jest raczej płaska, nie licząc tych gór po środku wyspy. Drugie wrażenie - wow, jak tu drogo - 3GB mobilnego internetu ~150zł, śniadanie z supermarketu ~20zł,
Co ta moderancja to ja nawet nie. Wczoraj w tym wpisie próbowali nam wmówić, że @Kamdz nie jest przetrzmywywany podczas bana w skandalicznych warunkach, oraz pokazali fotkę mającą udowodnić, że traktowany jest po królewsku. Ruch Wyzwolenia Kamdza szybko odkrył historię powstania zdjęcia.
Odnośnie wołania Ruchu Wyzwolenia Kamdza i sympatyków do wpisów: wczoraj kilka osób zgłosiło swoje niezadowolenie, z powodu wołania do wpisu. Zasada była taka, że wołałem plusujących poprzedni wpis o Kamdzu,
Ja na przykład kiedyś nie chciałam jechać na finał egzaminów na studia i byłam w drodze do domu, ale poczułam, że muszę, podkreślam MUSZĘ, się napić coli. Zawróciłam z drogi na dworzec, znalazłam automat i akurat kiedy kupowałam puszke, spotkałam kolegę. Kolega się okazało że jedzie do warszawy, zaproponował żebyśmy pojechali razem, pojechałam i się dostałam.
Całe moje