Ja już mordeczki na dworcu, lecę do Warszawy, ziomek co go nie widziałem lat tysiąc, ma mi nawinąć robotę w gastro, a Polska B wymiera i lepiej nie będzie, trza uciekać. Trzymajcie kciuki
Jakie procesy myślowe kierują ludźmi, którzy widząc taką miniaturkę spuchniętego beja stwierdzają "tak, chcę na to kliknąć i poświęcić 20 min mojego życia żeby obejrzeć nudnego alkusa z zajechanymi butami w kraju III świata!". A przypominam, że jest ich średnio prawie 2 tys na film. Chciałbym ich poznać.