@PiccoloColo: Kurna coś w tym jest, przed pandemią na wszystkim mi zależało, pracowałem cały dzień, uczyłem się, poznawałem ludzi. A później jak widziałem te wskaźniki ile osób umiera na dzień to odpuściłem. Następnie wojna, kryzys, inflacja, ciągle jakieś nowe powody do o----------a się. No bo po co się starać jak za chwilę "wszystko jebnie".
Problem polega na tym że człowiek jest z natury leniwy i zamiast korzystać z życia to
kurde w sumie zastanawiam sie nad projekcjami przegrywów, bo tak jak rzeczywiście wrogość normików i oskarkow występuje w podstawówce w grupie znajomych, tak w doroslym życiu ja tam zawsze sie cieszę gdy jakiś przegryw się zaczyna nagle integrować XD i zawsze spotykam sie z życzliwością że ktoś taki zdecydował się przyjść, niż z wrogością (jaka jest tutaj przedstawiona na tym obrazku).
@peetee: no fajnie, ale to nie jest szkółka podstawowa
Sezon 05-06 - ostatni przed obecnym w którym 3 włoskie ekipy zagrały w ćwierćfinale LM. Tak wyglądaly wówczas ich składy - same kocury. Kiedyś to było... #pilkanozna #seriea #ligamistrzow #nostalgia
Niech dadzą plusa ci którzy starają nigdy nie spóźniać. Dla mnie to jest całkowity punkt honoru. Oczywiście nie mówię o jakichś nagłych wypadkach gdzie naprawdę nie można przyjść na umówioną godzinę. Chodzi mi o ludzi którzy spóźniają się nagminnie, nieszanujących czasu innych.
@SolarisYob: Nie może nagrywać bez poinformowania przez to nie może być użyty jako dowód w sprawie.
Zwolnienie dyscyplinarne byłoby gdyby zrobił podpis, że jest w pracy i robi a dzwonienie na telefon prywatny to nie praca. Jeszcze może podać go o nękanie na numer prywatny podczas zwolnienia lekarskiego, przez to źle odpoczywał.
Kartka ślubna z motywem #dragonball, którą wrzucałam tutaj parę dni temu w stanie bardzo surowym jest już gotowa i zostanie jutro wręczona ( ͡°͜ʖ͡°)
Tak prezentuje się w całej okazałości. Pan Młody jest fanem Dragon Balla, a szczególnie Songo, stąd też Goku z Chichi a nie na przykład Vegeta i Bulma ( ͡°͜ʖ͡°)ノ⌐■-
@cytmirka: najlepsze przed nami, czyli śmierć pana młodego przez własnego brata, kradzież dziecka przez zielonego stwora, parę zmartwychwstań i śmierci dalej i finalnie ucieczka z jakimś losowym dzieciakiem od żony z dwójką dzieci
-co chciał ten facet Ludwiczku? -kupic nasze auto, ale powiedziałem że nie jest na sprzedaż. -bardzo dobrze, a z ciekawości, ile oferował? -2000$ - CO! I dałeś mu odjechać? -Tato mówiłeś że kochasz to auto... -Tak... Twoją matkę też kocham...
@labla najgorsze jest to, że ma tak prawie każdy, niezależnie od zarobków, czy poziomu życia. Tylko nieliczni wiedzą jak być szczęśliwym, ale oni potrafili wyjść z systemu.