Dziennik pokładowy, wyprawa na Antarktydę, dzień 15
Dziś dzień na swój sposób niepowtarzalny. Po raz pierwszy w życiu udałem się za południowe koło podbiegunowe! Ale co to za miejsce jest i czemu wszystko czego nas uczą w podstawówce albo nawet w szkole średniej jest uproszczeniem, pół-prawdą, czy jak kto woli kłamstwem.
Ale zanim o tym, to wspomnę o biegunie południowym. Co to za miejsce? Albo co to za miejsca, bo okazuje się, że jest
Dziś dzień na swój sposób niepowtarzalny. Po raz pierwszy w życiu udałem się za południowe koło podbiegunowe! Ale co to za miejsce jest i czemu wszystko czego nas uczą w podstawówce albo nawet w szkole średniej jest uproszczeniem, pół-prawdą, czy jak kto woli kłamstwem.
Ale zanim o tym, to wspomnę o biegunie południowym. Co to za miejsce? Albo co to za miejsca, bo okazuje się, że jest



































Koniec stycznia to, tradycyjnie już, czas na kolejną edycję spermiarskiej zbiórki #wgw na Uran dla Czeczenów z #wosp! Tym razem wpłacam po 25 gr za każdego plusa dla tego wpisu oraz po 100 PLN za każde zdjęcie cycków różowego paska z czasoznaczkiem i nickiem. Mam nadzieję, że w tym roku będziemy mieć więcej plusów, niż żaba.
Zdjęcia mogą być pod tym wpisem albo jako
źródło: temp_file4152437764056463742
Pobierz