@WilecSrylec: mandarynkówka super sprawa, na święta jak znalazł, tylko... te za rok ( ͡°͜ʖ͡°) musi się przegryźć. Kiedyś narobiłem mandarynkówki 70%, z każdym kolejnym miesiącem była smaczniejsza
@salamander-kwarcowy: jakoś narody z najwyższym IQ nie mają problemu z noszeniem maseczek, a tytanem intelektu z dyplomem to nie trzeba być, żeby wysnuć wniosek iż noszenie masek po prostu ogranicza rozprzestrzenianie się kropelek śliny, które są nośnikiem wirusa, a każdy jest potencjalnym nosicielem. Głównie z tego co widzę, to przeciwko maskom protestują jakieś szury od Jabłonowskiego i wRealu24 schizofrenicy z emigracji.
Hej, chciałam przypomnieć tylko o tym, że zaginęła moja koleżanka, Paulina Krawczyk Ostatni raz widziana przez ojca, gdy o 12.38 we wtorek 11.08 wsiadła do pociągu relacji #tomaszowmazowiecki - #lodz Jej telefon ostatni raz logował się w Koluszkach około 13. Nie wysiadła w Łodzi. Więcej na ten temat nie wiadomo :(
Ponawiam, bo wcześniej nie dalam zdjęcia, a mimo to ktoś z mirko ją rozpoznał! Może ktoś coś wie o
Kiedyś jak szwędałem się zimą po Tatrach, spotkałem w schronisku na Hali Kondratowej Białorusina, z którym pogadałem przy herbacie. Był przeszczesliwy, że udało mu się wyjechać na wycieczkę do Polski. Odwiedził kilka polskich miast i góry. Z dumą nosił przypinkę "I love PL", opowiadał, że dla niego Polska to prawdziwa Europa, w odróżnieniu od Białorusi, gdzie nic nie wolno, wyjazdy zakazane i same kłamstwa w TV. Łukaszenkę nazywał tyranem i szkodnikiem. Zrobiło
@varres a co prawda boli ? Przecież nasze wybory nie były demokratyczne. Przykład pierwszy z brzegu około 100 k głosów z domów opieki na Dudę pielęgniarki glosowaly za ludzi. Brak rzetelniej.informacji w tvp. Problemy z głosowaniem zagranicą. Przedsiębiorcy dostali gazem
Historia sprzed 5 minut: Mamy na osiedlu "psią grupę", taki czat na fejsie z właścicielami psów. Umawiamy się na wybieg, ostrzegamy się jak ktoś rzuca trutki i tak dalej. Założyłem to kilka miesięcy temu jak socjalizowaliśmy psa i jakoś tak zostało XD
Dzisiaj biały szpic błąkał się po osiedlu. Ktoś rzucił wiadomość, narzeczona zeszła, przejęła psa, przyniosła do domu. Trochę przerażona psina, ale pobiegała troche po domu, troche ją nasz pies poganiał ( ͡°͜ʖ͡
Mireczki, właśnie wróciłam z mojego pierwszego wyjazdu w skały (。◕‿‿◕。) Pogoda średnio dopisała, w sobotę padało do 14, więc pierwsze wstawki udało się zrobić na lekko mokrej skale dopiero o 19. Dzisiaj z kolei trzeba było wcześnie wracać, bo wybory, ALE mimo wszystko było przesuper (ง✿﹏✿)ง Walczę z psychiką, bo po wyjściu nad wpinkę przy jakichkolwiek trudnościach zaczynam panikować,