U nas w Polsce takich gentlemanów jest pod dostatkiem, także nie wiem skąd takie zainteresowanie sąsiadami w tej dziedzinie. Ostatnio taki jeden poczęstował bezinteresownie kamerzystkę kopem w plecy. Fajnie, nie?
A dajcie spokój, takiego typu "bronienie barw" to jest dla mnie coś chorego, byłem ze znajomym w galerii, chodząc po butikach (zagorzały kibic pierwszoligowego klubu w moim mieście) zauważył że jakiś dzieciak, tak na oko 10 letni, nosił jakiś zielono-czerwony szalik. Nagle jak nie napadła go wścieklizna, ślina z ust tryskała, podbiegł do dzieciaka i ciągnąc go delikatnie za szalik i pyta się co to jest. Myślałem że padnę ze śmiechu jak
Komentarze (193)
najlepsze
Komentarz usunięty przez moderatora
Komentarz usunięty przez moderatora