Druga część przygód w dzikimi lokatorami. Pierwszy post znajduje się pod tym adresem.
W kwietniu 2024 roku zostały złożone 2 pozwy do Sądu Rejonowego. Pierwszy o zaległy czynsz za okres 6 miesięcy, a drugi o eksmisję. Na tym etapie wierzyliśmy jeszcze w sprawiedliwość i aparat państwa, a także fakt, że ewentualne wyroki coś zmienią w zachowaniu dzikich lokatorów.
O eksmisji będzie oddzielny, długi post przedstawiający temat. Na ten moment skupmy się na sprawie o zaległy czynsz. W kwietniu na posiedzeniu niejawnym Sąd wydał wyrok nakazujący zapłatę, co poskutkowało oczywiście odwołaniem i spotkaniem się w sali sądowej. Na pierwszej rozprawie „dzika” lokatorka (od 1 lutego 2024 roku nie posiada żadnego tytułu prawnego do nieruchomości) reprezentując jednocześnie nieobecnego na sprawie męża stwierdziła, że ma świadków, którzy potwierdzą przekazywanie pieniędzy za czynsz do rąk moich rodziców. Byliśmy wstrząśnięci, bo oczywiście nic takiego nie miało miejsca i teraz zostaliśmy w pozycji, że trzeba udowodnić, że nie jest się wielbłądem. Sąd musiał wyznaczyć drugą rozprawę.
Na drugiej rozprawie na sali sądowej pojawili się świadkowie, tj. syn „dzikiej” lokatorki, żołnierz WP RP (Jednostka w Braniewie) oraz nieznana nam dziewczyna. Syn stwierdził, że płacił do rąk własnych mojemu ojcu czynsz w wysokości 1200 zł (podczas, gdy na umowie czynsz był ustalony na 1000 zł). Dziewczyna również zeznała, że pieniądze były przekazywane do ręki. Natomiast nie ma żadnych pokwitowań ze strony rodziców tego typu faktów, nie byli w stanie podać kiedy przywozili pieniądze (zasłanianie się niepamięcią). Ponadto rodzice zaprzestali opłacać podatek z najmu tej nieruchomości w pierwszym miesiącu, gdy nie otrzymali czynszu.
Sąd nie dał wiary „dzikiej” lokatorce, a także kłamliwym świadkom. Wydany został wyrok nakazujący zapłatę 6000 zł za okres 6 miesięcy. Wyrok jest prawomocny i opatrzony klauzulą wykonalności. Komornik jednak nic nie ściągnął, ponieważ oficjalnie nasi bohaterowie nie mają nic. Samochód zarejestrowany na 4 osoby, a wszystkie środki pieniężne są trzymane na Revolut (prawdopodobnie to nawet nie jest konto „dzikiej” lokatorki, lecz jej drugiego syna, który mieszka za granicą – takie mamy przypuszczenie). Także są to osoby nieściągalne, mimo że oczywiście posiadają pieniądze.
Komornik po ponad roku „prowadzenia sprawy” pokusił się nawet o przyjście do nieruchomości celem wizji lokalnej i sprawdzenia majątku, ale oczywiście nic nie zajął. Po tym, gdy odjechał nastąpiła jedna z wielu konfrontacji z dzikimi lokatorami, gdzie oprócz wyzwisk i chamstwa dostaliśmy oświadczenie ze strony naszej bohaterki, że „posiada tyle pieniędzy i c---a dostaniesz”.
Pragnę w tym miejscu zaznaczyć, że my już nie walczymy o pieniądze. Chcemy tylko doprowadzić do sytuacji, w której ci ludzie się wyprowadzą i przestaną nam zagrażać. Padają wobec nas sformułowania, że „znajdą moją matkę w krzakach”, „spalimy was” itp. Na załączonym filmie zresztą słychać jak mówi ta osoba do mojego ojca „zdechniesz jak ojczulek” (to w kontekście moja nieżyjącego dziadka).
W załączeniu przesyłam pierwszego wyroku, a także krótki film pokazujący z kim mamy do czynienia.
https://youtube.com/shorts/NZPjqJfBRmw?feature=share







Komentarze (152)
najlepsze
Poddali się i sobie poszli po 30min rozmowy z przedstawicielem firmy - tak relacjonował.
Potem wymiana zamków, zabezpieczenie mienia najemcy, uzgodnienia co do dalszych rozliczeń.
Nikt nie chce bronić oszusta bez papierów, który deklaruje że on tu mieszka.
A z drugiej strony firma, mają umowę, prawnika, a może i się znają z kim trzeba.
Niech Pan idzie na komisariat, złoży zeznania, wezwiemy innych i już za 3 miesiące może coś się wydarzy. Do tego czasu najlepiej do hotelu po
źródło: comment_YnXW5HOQ01dLHceGPPCyTwSudiSUrzNU
PobierzKomentarz usunięty przez autora
@A_worm: Niech pozywają. Dom jest więcej wart niż jakaś sprawa w sądzie założona przez patusa, menela, złodzieja, krętacza, myślisz, że takie osoby są na tyle inteligentne żeby doprowadzić do takiej rozprawy?
Pytaj notariusza to ci 150 letni dziadek sprzeda dom.
Proponuję nabyć kilka agresywnych psów i zrobić im kojec z tej nieszczęsnej posesji (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)
Pieski niewinne są zawsze.
Kiedyś szlo na kowida. Wchodzisz na kwadrat, zamykasz się i naklejasz tabliczkę "Kwarantanna Covid"
Masz to zrobic i ma dzialac - decyzja administracyjne.
Co do syneczka żołnierza, zdjęcie, baner pod jednostką i niech się tłumaczy. Do tego listy do komendanta i zw.
Czemu nie zrobiłeś paska tylko na oczach na filmiku? Tyle starczy, a film wrzucasz na wszystkie lokalne grupki FB, tagujesz na insta/tt miasto i