Pobierowo - "Morszczuk udaje dorsza smażalniany przekręt!" ale nie dla mnie !
Dziś byłem w Pobierowie i w jednej ze smażalni zamówiłem dorsza, ale podano mi morszczuka. Niestety nie zostałem o tym poinformowany. Smak i struktura ryby od razu wzbudziły moje wątpliwości, a po dopytaniu obsługi okazało się, że to faktycznie był morszczuk.
- #
- #
- #
- #
- 202
- Odpowiedz






Komentarze (202)
najlepsze
No chyba że standardowo przed wejściem do smażalni ryb czy restauracji nad polskim morzem trzeba poświęcić czas na uzupełnienie wiedzy na temat budowy, wyglądu i smaku ryb żeby nie dać się zrobić w wuja
Babka chciała zwrócić różnicę w cenie, zamiast za całość, to dla mnie jest śmieszne.
Powinno byc proste - łapiesz na oszustwie, dostajesz dziesięciokrotność tego na co chcieli Cie oszukac
Dorzucę tutaj jeszcze temat ubezpieczalni to prawdziwe eldorado z ich strony. Nie chodzi mi już o zaniżanie kalkulacji czy cięcia na robociźnie, bo to niestety “chleb powszedni”. Teraz coraz częściej spotykam się z sytuacjami, gdzie ubezpieczyciel w ogóle odmawia przyjęcia odpowiedzialności... i nie podaje żadnego sensownego powodu. Dlaczego? Bo może. I nikt im nic nie zrobi.
Oczywiście można iść do sądu. Ale ile osób naprawdę chce się w to bawić?
Ze wszystkim tak jest, mechanicy samochodowi to tez dobra kategoria, gdzie diagnoza i wycena zalezy od tego
Jak gość pluje na swój Naród, który zapewnia mu byt bo są jego klientelą to jak takiego śmiecia nazwać?
źródło: strzyzenie-baranow-32ttt67ggh
Pobierz@paveua: w sensie, testy na dorsza z krwi? Jak na helicobacter?