Polskie uczelnie zmuszone do ograniczania przyjęć na studia IT

Polskie uczelnie borykają się z problemami kadrowymi brakiem możliwości zatrzymania wybitnych specjalistów na studiach. Apelują o zwiększenie finansowania. Mówią też, że wkrótce zamiast tłumu klepaczy kodu będziemy potrzebowali 10%, znakomicie wykształconych specjalistów IT.
- #
- #
- #
- #
- #
- #
- 199
- Odpowiedz





Komentarze (199)
najlepsze
Nie wiem, może wyjść z p---------j komuny i nepotyzmu na uczelniach? Po co kontynuuować karierę naukową jak zderzysz się z komunistycznym betonem mentalnym, kolesiostwem
Jak ktoś ma pomysł to będzie go i siebie rozwijał niezależnie od tytułów naukowych.
Owszem są pewne sektory gdzie wykształcenie pomoże (np. kryptografia), ale w większości przypadków kluczem jest pomysł a nie przedrostek przed nazwiskiem.
Chodzi o to, że wszystko na polskich studiach IT jest zapóźnione o 20-30 lat:
-programowanie, zaczęliśmy z Turbo Pascalem -_-, poszliśmy w C (rok pieprzenia o wskaźnikach), następnie C++ i na tym się skończyło programowanie na studiach inżynierskich, na jakiś podstawach podstaw dzisiaj niszowego języka. No tak, jeszcze Assemblera pokazali na 2 wykładach xD
I teraz sedno nie studiowałem informatyki tylko elektronikę.
Na grafice to miałem rysunek odręczny i autocad.
Z drugiej strony nawet jakby się ktoś trafił kto chce uczyć z powołania na część etatu i pracować w zawodzie to uczelnia go nie przyjmie przez beton szkolnictwa wyższego i przepisy. Doktor musi wydawać regularnie publikacje.
Ludzie z branży uczelnianej stwierdzili, że jakby żył w dzisiejszych czasach Einstein to nie utrzymałby nawet tytułu doktora,
No i w IT akurat jest dużo pracowników regularnie publikujących prace naukowe czy produkujących patenty - tylko, że to zazwyczaj domena największych firm.
@Jedi24: ja też, zero dydaktyki co więcej, bez studiów doktoranckich :>
Nic nowego, ale przez beton na uczelniach zostaje tylko ta
Za moich czasów, jak starałem się o pierwszą pracę (staż) to studia IT były dużym
@Snowflake_: za moich czasów jak nie miałeś doświadczenia to nie byłeś brany pod uwagę. A że nie pracowałeś to nie miałeś doświadczenia. ¯\(ツ)/¯
Prywatne szkółki świąteczno-niedzielno-wielkanocne to z jednej strony zaspokojenie potrzeby społecznego awansu ludzi w latach 90, bo co mieli magistra byli