Co jak co... Ludzie za bardzo się wkręcają jak widać w filmy. Przed wybuchem mody na straszne dziewczynki zapoczątkowanym japońskimi filmami (tak, ta dziewczynka u nich od tysięcy lat to legenda) nikt by się takiej pewnie nie przestraszył. Jak by postawili atrapę Obcego na tym korytarzu też by uciekali? Może nie. Ja bym zawału dostał jak by Rutowicz tam stała...
@DaveVinci: W dzieciach jest w ogóle coś niepokojącego, inaczej chyba nie byłoby tylu horrorów z nimi. A "straszne dziewczynki" pojawiały się nawet przed boomem na japońskie horrory - vide: Egzorcysta. Ucharakteryzowana twarzy Lindy Blair jest wykorzystywana w screamerach, chociaż to akurat zły przykład, bo tam chodzi o zaskoczenie. Ale ta jej mordka naprawdę jest wg mnie straszna, nawet jeśli miałabym ją oglądać jako normalne zdjęcie...
Jeżeli chodzi o the ring, to pewnie nie jesteś jedyną osobą, straszny nie był, nie lała się krew, ale film trzymał w napięciu i jednak ten włos na skórze mógł "stanąć" ;] dlatego mi się spodobał.
Cool story: Moja matka nienawidzi horrorów, ring nazwałbym takim semi-horrorem, ale jako jedyny film tego typu chętnie ze mną obejrzała i stwierdziła, że było warto poświęcić czas i w sumie nigdy się to
@pryschnitz: Jakbyś nie zauważył, to nie ja napisałem, że nie oglądam amerykańskich filmów, ostatnio oglądalem the fontain, chociaż dzisiaj leciał oldboy. Pisałem tylko o remake'ach tajwańskich horrów
Komentarze (106)
najlepsze
Co jak co... Ludzie za bardzo się wkręcają jak widać w filmy. Przed wybuchem mody na straszne dziewczynki zapoczątkowanym japońskimi filmami (tak, ta dziewczynka u nich od tysięcy lat to legenda) nikt by się takiej pewnie nie przestraszył. Jak by postawili atrapę Obcego na tym korytarzu też by uciekali? Może nie. Ja bym zawału dostał jak by Rutowicz tam stała...
Jeżeli chodzi o the ring, to pewnie nie jesteś jedyną osobą, straszny nie był, nie lała się krew, ale film trzymał w napięciu i jednak ten włos na skórze mógł "stanąć" ;] dlatego mi się spodobał.
Cool story: Moja matka nienawidzi horrorów, ring nazwałbym takim semi-horrorem, ale jako jedyny film tego typu chętnie ze mną obejrzała i stwierdziła, że było warto poświęcić czas i w sumie nigdy się to