Oczywiście takie techniki nie działają. Właśnie dlatego rosyjskie jednostki specjalne tak bardzo kiepskie. Każdy specjalista wykopowy jest w tych technikach o wiele lepszy od tych z filmików.
Czy może ktoś polecić jakąś dobrą szkołe sztuki walki w Warszawie? Chodziłem na krav magę; ale zupełnie mnie nie przekonała - większość technik pozwalało na wyrwanie się z uścisku i ucieczkę; bardzo logiczne, tylko że czasem się nie da... i połowa technik wyprowadzanych przez mnie - czereśniaka - po prostu nie działała na gości ważących więcej niż 100kg.
@fledgeling: A to różne panie są - zależy co komu pasuje. Ja łaziłem na MT do Serafina i do Garudy. Pierwszy jest nastawiony na sparingi i jest dość hardcorowo - jak lubię, ale trzeba tam zap$%$#!#ać kawał drogi od Pl.Zawiszy. Garuda za to jest mocno techniczna - niezła na początek - chociaż ja jestem raczej zwolennikiem nap$%$#!#ania się od samego początku :) łaziłem, bo blisko było. Najbardziej polecam treningi u
@fledgeling: Ja bym Ci polecił boks albo muay thai, ew kickboxing- nauczysz się ciosów uderzanych + wyrobisz kondycje do ew uciekania ;) Nawet jeśli chcesz iśc na kravke, to większośc trenerów preferuje ludzi którzy jakąkolwiek stycznośc z SW już mieli... W w-wie z tego co pamiętam, dobre kluby MT to rosomak, serafin... Ale no to taka moja opinia tylko, poczytaj, pooglądaj filmy (choc traktuj je z dystansem) i wybierz to
Tak zwany cios Harikriszna. Pamiętam jak starszy brat mi wkręcał że krisznowcy chodzą po Olsztyńskim dworcu i jak im się nie spodobasz to cię mogą zabić takim ciosem :)
@ElCidX: Nie walą ściema - tylko są odpowiednio markowane i zwalniane tylko po to by taki laik jak ty wogóle je dostrzegł - gdybyś spotkał sie z tymi panami na macie to po kilku sekundach zastanawialbyś się w jakiej kolejności i gdzie dokladnie padly ciosy próbując wogóle podnieśc się do pionu i złapać oddech.
Komentarze (153)
najlepsze
Pałka, nóż, sztacheta = run forest, run.
http://www.youtube.com/watch?v=eXoRa3DM5tU
Ale np. walenie pod uszy to dobry sposób.
Tak zwany cios Harikriszna. Pamiętam jak starszy brat mi wkręcał że krisznowcy chodzą po Olsztyńskim dworcu i jak im się nie spodobasz to cię mogą zabić takim ciosem :)