Wszędzie jest taka sama edukacja jak w Polsce, ale to polska edukacja jest do poprawy XD
Przeładowane programy, archaiczność nauczania wiedzy nastawionej na powierzchowne uczenie się zamiast pracy zespołowej i zabijające kreatywność w uczniach – to główne tezy raportu.
Polska szkoła wcale nie jest przeładowana, to jest akurat brednia. Taki program gimnazjalny matematyki, chemii, czy fizyki tak naprawdę możnaby ogarnąć w dwa tygodnie, jebnąć egzamin i elo, ale zaraz podniosłaby się wrzawa,
Można ponarzekać na warunki nauczania, ale one w niewielkim stopniu przekładają się na jego efekty. Ewaluacja programu Cyfrowa Szkoła pokazała, że samo wyposażenie szkół w sprzęt IT nie wpływa na wyniki uczniów.
Warto też pamiętać, że szeroko pojęta jakość szkolnictwa nie przekłada się na efekt gospodarczy. To oczywiście nie znaczy, że można pozwolić sobie na kiepskie szkoły. To znaczy tyle, że szkoła potrzebuje ewolucji a nie rewolucji. I
Polski system edukacji jest skostniały i przestarzały. Uczy się dzieci klepania formułek na pamięć i odpowiadania zgodnie z kluczem egzaminacyjnym. Nie uczy się umiejętności samodzielnego myślenia itd.
@shido: Bo rządowy system nigdy nie uczy samodzielnego myślenia, takimi ludźmi trudno się rządzi. Samodzielnie myślący ludzie nie potrzebują zbędnej biurokracji i zadają niewygodne pytania. Dlatego rządzący nie będą sobie strzelać w stopę, zmieniając system urabiania mas zwany państwową edukacją.
Komentarze (6)
najlepsze
Polska szkoła wcale nie jest przeładowana, to jest akurat brednia. Taki program gimnazjalny matematyki, chemii, czy fizyki tak naprawdę możnaby ogarnąć w dwa tygodnie, jebnąć egzamin i elo, ale zaraz podniosłaby się wrzawa,
Można ponarzekać na warunki nauczania, ale one w niewielkim stopniu przekładają się na jego efekty. Ewaluacja programu Cyfrowa Szkoła pokazała, że samo wyposażenie szkół w sprzęt IT nie wpływa na wyniki uczniów.
Warto też pamiętać, że szeroko pojęta jakość szkolnictwa nie przekłada się na efekt gospodarczy. To oczywiście nie znaczy, że można pozwolić sobie na kiepskie szkoły. To znaczy tyle, że szkoła potrzebuje ewolucji a nie rewolucji.
I