@mortasmortas: Raczej dobry przepis na karambol, pierwsza zasada - masz gdzie jechać to s---------z a nie tamujesz ruch w pl ktoś może jechać ~140Km/h i nie wyhamuje w 50-100m tylko w 200 (licząc z reakcją jak ogarnie co się dzieje )
No sam nie wiem. Ja tu widzę ciężarówkę na awaryjnych, która zwyczajnie kosi trzy osoby bez choćby próby hamowania. Rozumiem, że panowie nie powinni sobie urządzać pogawędki na lewym pasie autostrady, no ale bez jaj. Ta ciężarówka w ogóle nie powinna poruszać się po drogach publicznych, jeśli nie jest w stanie kontrolować prędkości.
Wniosek jest prosty, lecz nie wszystkim znany, na lewym pasie nie stoimy tylko z----------y, bo w przeciwnym razie zostają po nas plamy. Jest jeszcze jeden tez nie wszystkim znany, jak hamujemy do zera to awaryjne włączamy.
@dakid: To prawda, wrzucił awaryjne ale nic nie zwolnił, może myślał że samochody stoją po prawej stronie. Widać też, że ma jakieś ciężkie metale, może masa zbyt duża, hamulce zbyt słabe.
@voroshmitov: Nie ma czegoś takiego, że zbyt słabe. Hamulce w ciężarówkach zawsze są obliczane na największe obciążenia i co by nie wiózł, masy dopuszczalnej nie powinien przekroczyć.
Czyli jak zobaczę owcę na autostradzie, to trzeba jechać bez zwalniania. Pytanie, skąd owce na autostradzie, zadawali sobie zapewne nieżyjący już kierowcy osobówek z tego filmu...
Czyli jak zobaczę owcę na autostradzie, to trzeba jechać bez zwalniania.
@paveua: to prawda. Moja żona tak ma, że się przejmuje wszelkimi zwierzątkami na drodze. Kiedyś była sytuacja: jadę ze 100 km/h, zimna, późno w nocy, temperatura gdzieś koło zera, więc ślisko, jakaś kuna wyskoczyła nagle czy inny duży szczur, tuż pod koła. Nie miałem możliwości zahamować, więc ją walnąłem i jadę dalej. Żona w krzyk, że powinienem odbić w
@paveua: @zwonimir_boban: Nie jestem pewny czy mnie tata czy instruktor uczyl, ze jak wyskoczy zwierzak przy wiekszej predkosci to walisz w zwierzaka a nie bawisz sie w superbohatera. Lepiej wymienic zderzak lub peknieta szybe i miec troche gorszy humor niz uderzyc w drzewo/inny samochod i zabic siebie lub miec kogos na sumieniu. 10 lat nie mialem takiej sytuacji i mam nadzieje, ze conajmniej kolejne 10 miec nie bede
Komentarze (166)
najlepsze
)
Jest jeszcze jeden tez nie wszystkim znany, jak hamujemy do zera to awaryjne włączamy.
źródło: comment_GvFCvs1FH04ME1HTNvQqWj22pCprJL4Y.jpg
Pobierz@paveua: to prawda. Moja żona tak ma, że się przejmuje wszelkimi zwierzątkami na drodze. Kiedyś była sytuacja: jadę ze 100 km/h, zimna, późno w nocy, temperatura gdzieś koło zera, więc ślisko, jakaś kuna wyskoczyła nagle czy inny duży szczur, tuż pod koła. Nie miałem możliwości zahamować, więc ją walnąłem i jadę dalej. Żona w krzyk, że powinienem odbić w