Warszawa. Miasto duchów

DGP dotarł do dowodów na to, że stołeczny ratusz bez większego zastanowienia wydawał decyzje reprywatyzacyjne na rzecz osób, które od dziesięcioleci nie żyją. W tekście opis zwrotu na... 128-latka. 32-letni burmistrz był w stanie w kilka godzin sprawdzić to, czego ratusz nie sprawdził przez lata

- #
- #
- #
- #
- #
- #
- 48
- Odpowiedz





Komentarze (48)
najlepsze
Kaczor, Ziobro rozgońcie to towarzystwo albo chociaż spróbujcie!
@piotr-leszczyk: Na pewno coś jest nie halo z tymi sądami.
Może nawet zgodzą się na "polonizację" i tworzenie nowych korytek ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@iggy_p: Masz więcej informacji o tej metodzie? Bo na dobrą sprawę taką uchwałę współwłaścicieli można zaskarżyć, bo wysokość funduszu musi być ekonomicznie uzasadniona. W teorii.
- Bierzemy kredyt w banku na dom w Warszawie
- Po otrzymaniu kredytu jako jedyny kredytobiorca płacimy pierwszą ratę
- Jedziemy do Warszawy do ratusza i załatwiamy sobie zgon za szekle
- Nie żyjemy
- Idziemy do banku i przedstawiamy akt zgonu
Akurat w tym przypadku winne są przede wszystkim sądy, które ustanawiały kuratorów dla osób, które mają 110 czy 120 lat. Sam w sobie urzędnik nie może negować decyzji sądowej.
@Micho_master: Ale może zgłosić do swojego szefa, a on wyżej daną nieprawidłowość więc tu nic go nie usprawiedliwia i jest współwinny bo za to bo państwo mu płaci by uczciwie pracował.
Dla tych, którym nie chce się czytać artykułu dodam, że wynika z tego, że winni są wszyscy. I PO i urzędnicy miejscy w Warszawie, ale również PiS, które dziwnym trafem nie chce uchwalić dużej ustawy reprywatyzacyjnej, która już dawno załatwiłaby całą sprawę.
Komentarz usunięty przez moderatora