Empik: klient - nasz kumpel
Klienci sieci sklepów Empik są zaskoczeni - od niedawna obsługa zwraca się do nich po imieniu. Do bratania się z klientami pracownicy Empików są zmuszani przez pracodawcę, który nazywa ów zwyczaj "pożegnaniem imiennym", każąc dane klienta wyczytywać z kart płatniczych. Kto nie chce bratać się z klientami, tego czeka niemiła rozmowa z szefem.
- #
- #
- #
- #
- #
- #
- #
- 126





Komentarze (126)
najlepsze
Wejść, wybrać, zapłacić, jakbym chciał się spoufalać to bym to robił.
Tak więc dla mnie pomysł totalnie d$#$#ny..
Mieszkam teraz w Irlandii, i na dobra sprawe do kazdego sie mowi na TY. Nikomu to nie przeszkadza bo sa tego nauczeni od wiekow. Czasem jak wracam do Polski odwiedzic rodzine/znajomych to wybieram sie na zakupy i to zbyt luzackie podejscie daje o sobie
Powinniśmy dążyć do ułatwienia a nie przy rozmowie z kimś "proszę pana, a pan, dzień dobry panu" i w ogóle...
Tylko czy wszyscy też muszą to lubić?
@gfusc
Nie jestem już studentem.
IMO elementarny szacunek to Pan Kowalski i tyle.
Zresztą nie w tym rzecz: gdyby wyluzowany sprzedawca poweidział do mnie 'cześc stary!' albo 'Na razie Janek' to by mi korona nie spadła z głowy. Akurat ja szybko staram się pozbyć formy Pan w kontaktach z innymi (o ile mogę sobie na to pozwolić).
Jednak śmieszne jest odgórne narzucanie takich zaleceń. Może jeszcze żółwik przy zakupach
Oh Ty panie Profesorze. Życzę CI, żebyś nigdy nie miał tego tytułu a nawet mgr bo jeżeli tak uważasz, że jeżeli student jest takim małym robaczkiem to sorry. Dla mnie każdy jest równy. A podstawą
wszystko jest jednak kwestią indywidualną, mówicie że "panie Kowalski" jest fajne, ale jakby do mnie na pożegnanie w jakims sklepie mówili po nazwisku, to napewno by mnie to jakoś zniechęciło, podczas gdy na
Życzliwość a nawet zwracanie się po imieniu mi jak najbardziej pasuje, ale nie tylko na do widzenia i przy obfitych zakupach, wtedy wiem, że to nieszczere i mnie to odpycha.