Kot Mecenas spadł z 8mego piętra - gościu z administracji znalazł go po tygodniu w piwnicy - łapka podgnita już i robaki zaczęły jeść - amputacja u weterynarza a teraz chodzi i biega :)
Biedny kotek, ale szczęśliwy, trafił na dobrych ludzi, którzy mu pomogli, zawsze mam łzy w oczach, gdy oglądam takie coś, czasem wydaje mi się, ze jestem bardziej wrażliwy na krzywdę zwierząt niż ludzi
Komentarze (3)
najlepsze
@Zarov: Już nawet tam takie komentarze się znudziły.