@D-Vision: Pamietam odcinek "rodziny zastepczej", w którj Rodowicz miała za zadanie zrobic plan apelu upamietnijacego jakichs żólnierzy i prosiła młodych Kwiatkowskich o pomoc. I jakos tak tam wyszło, ze ona sobie to wyobrazała jakoś w stylu stania na baczność, śpiewania "Roty" i recytowania wierszy o nadludzkich cnotach żołnierskich i wgl achy i ochy nad żólnierzami jako prawiw pólbogami. I Jacek (Piotr Fronczewski) sie oburzył wtedy i powiedział, ze żólnierze to
@Nunamnir: Chyba to nie o to chodzi. Wojna jest dosyć idealizowana, gdy tak na prawdę to prawdziwy koszmar. Dla większości normalnych ludzi, same oglądanie takiej ilości cierpienia i śmierci mogłoby się skończyć traumą. Nic dziwnego, że ucieczka we wszelkie uzywki była koniecznością.
Sorry, potrzebne są jakieś badania wraz z zarysem metodologii inaczej można sobie gdybać do woli. To, że ktoś tak opisywał, może oznaczać jedynie, że jego znajomi pili lub był przewrażliwiony.
Komentarze (40)
najlepsze
Sorry, potrzebne są jakieś badania wraz z zarysem metodologii inaczej można sobie gdybać do woli. To, że ktoś tak opisywał, może oznaczać jedynie, że jego znajomi pili lub był przewrażliwiony.