Kiedyś w górach na trasie od pociągu do schroniska w którym był nocleg przeżyłem takie załamanie pogody, że wysiadaliśmy z pociągu to nie było jednej chmurki, a jak "dopływaliśmy" do schroniska, to woda była po kolana bo z drogi nagle zrobiła się rzeka ;)
w taką pogodę jechałem samochodem przez środek pola. praktycznie mi podnosiło samochód do góry mimo 5 osób w środku. bilans: wgnieciony dach w 3 miejscach, urwany reling, wgniecione drzwi (wszystko od spadających kawałków drzew). także jeśli widzicie czarną falę na niebie lepiej zatrzymać się w pobliskim miasteczku zamiast jechać.
Komentarze (81)
najlepsze
Kiedyś w górach na trasie od pociągu do schroniska w którym był nocleg przeżyłem takie załamanie pogody, że wysiadaliśmy z pociągu to nie było jednej chmurki, a jak "dopływaliśmy" do schroniska, to woda była po kolana bo z drogi nagle zrobiła się rzeka ;)
@Luxik: zdarzyło się razy czy dwa :]
Komentarz usunięty przez moderatora